Blog ma na celu popularyzowanie rowerowych wycieczek po Łodzi, regionie łódzkim i okolicach.
Znajdziesz tu zdjęcia, filmy, opisy tras i ślady GPS.
Miasto Łódź i województwo łódzkie są naprawdę piękne ! Zobaczysz, że "ONI są wszędzie", wszystko się łączy i odbija w tablicach ! Zachęcam do czynnego wypoczynku i powodzenia na trasach !!!
WYCIECZKA Nr 895 - Zielony szlak rowerowy "Działoszyńskiego przełomu Warty" (EPJ 2)
Poniedziałek 24 kwietnia 2021 roku. Ten dzień zapisał się w moim rowerowym kalendarzu złotymi zgłoskami i muszę przyznać, że czułem go w mięśniach jeszcze długo. Wyzwanie było "banalnie proste" – pokonać dystans niemalże ultra, a wisienką na torcie miał być Zielony Szlak Rowerowy „Działoszyńskiego przełomu Warty” (EPJ 2). To była jazda, która testowała nie tylko nogi, ale i hart mojego niezmordowanego ducha !
🌅 Część I: Maraton do celu (trasa Łódź – Pajęczno, dystans 100,8 km).
Wyruszyłem wczesnym rankiem z mojego rodzinnego miasta. Powietrze było rześkie, a słońce dopiero nieśmiało wspinało się ponad horyzont. Trasa wiodła przez dobrze znane mi aglomeracyjne tereny – Ksawerów, Pabianice. Dalej, minąłem szereg mniejszych, urokliwych miejscowości : Pawlikowice, gdzie z daleka widziałem bryłę lokalnego kościoła, oraz Mierzączkę Dużą, której nazwa zawsze wywołuje u mnie uśmiech.
Początkowe kilometry mijały szybko, asfalt był w większości dobry, a ja utrzymywałem mocne, równe tempo. Przejechałem przez Zelów – miasto o unikalnym rodowodzie, założone przez kolonistów z Czech, uciekających przed prześladowaniami religijnymi. Pamiętam, że nawet z siodełka czułem tę niezwykłą, wielokulturową historię ukrytą w architekturze i atmosferze.
Zbliżając się do Pajęczna (100,8 km ze średnią przejazdu 24,5 km/h), czułem już lekki głód i delikatne zmęczenie. Byłem jednak zdeterminowany. Ten etap był logistycznym dojazdem do prawdziwego celu. Szybki postój w centrum miasta, buła z żółtym serem i szynką, banan na deser, uzupełnienie bidonów i byłem gotów na przejazd przez serce wyprawy.
💚 Część II : Działoszyński Przełom Warty (Pajęczno – Działoszyn i z powrotem, 51,2 km).
Wyruszyłem z radością na trasę zielonego szlaku, który posiada symbol EPJ-2. Szlak poprowadzony jest pętlą, która ma za zadanie zaprezentować piękno doliny Warty, zwłaszcza w rejonie Działoszyna, gdzie rzeka wcina się w wapienne podłoże.
Krajobraz zmienił się natychmiast. Zamiast płaskich pól, pojawiły się pagórki, lasy i coraz bardziej widoczne formy erozyjne. Trasa wiodła przez Niwiska Górne, Grądy, Lelity, gdzie ścieżki były często szutrowe, a momentami piaszczyste – prawdziwy rowerowy off-road, który wymagał skupienia.
🌊 Perła na Szlaku : Działoszyn i Meandry Warty.
Sercem szlaku był Działoszyn. Dotarcie tam było prawdziwą nagrodą. Sama miejscowość słynie z długiej historii i ciekawych zabytków, które dodają temu miejscu melancholijnego uroku i przypominają o burzliwych dziejach regionu.
Ale to nie zabytki były główną atrakcją. Prawdziwa magia kryła się w przełomie rzeki. Działoszyński Przełom Warty to obszar chroniony, gdzie rzeka malowniczo meandruje. Miałem okazję zobaczyć odsłonięcia geologiczne – wapienie jurajskie, które tworzą strome skarpy i urwiska. Woda podmywająca te skały tworzy jedne z najpiękniejszych, niemalże górskich, krajobrazów w centralnej Polsce. Natura dała tu prawdziwy popis !
Wracając przez Zalesiaki i Makowiska, miałem poczucie, że ten krótki odcinek był esencją dnia. Cisza na wzgórzach i polach, szum rzeki i zapach lasu. Kocham to ! Z Makowisk wjechałem ponownie na teren wokół Pajęczna, zamykając pętlę EPJ 2.
🌙 Część III : Powrót do Ciemności (ostra jazda Pajęczno – Łódź, 110,8 km).
Prawdziwa walka rozpoczęła się po posiłku i napełnieniu organizmu. Przede mną było ponad 110 kilometrów trasy powrotnej, a zegar wskazywał, że wyprawę będę kończył oczywiście w kompletnej ciemności.
Trasa do domu wiodła przez serce woj. łódzkiego, z daleka od głównych dróg. Minąłem Dworszowice Pakoszowe i skierowałem się na Kleszczów, znany jako „polski Kuwejt” – centrum energetyczne, gdzie wydobywa się węgiel brunatny. Kontrast między sielankowym, naturalnym przełomem Warty, a przemysłowym krajobrazem Kleszczowa (w oddali majaczyła Elektrownia Bełchatów) był uderzający.
Dalej droga skierowała mnie przez Parzniewice i Mąkolice. Słońce zaszło, a ja włączyłem swoje mocne lampy m-ki "Macrtonic". Zmęczenie narastało z każdym kilometrem. Ale nie musiałem zmuszać się do utrzymania stałego rytmu. Woźniki, Żachta, Zaborów... nazwy miejscowości zlewały się w jedno, a moimi jedynymi towarzyszami stały się światła roweru i nocne odgłosy natury.
Ostatnie kilometry, przez Tuszyn i Rzgów, były triumfem wytrenowania. Czułem się, jakbym dopiero co wyruszył w trasę ! Wizja zamknięcia licznika na imponującym dystansie dodawała mi dodatkowych sił i motywacji. Tak zawsze mam, że te ostatnie 20-30 km przed metą pokonuję nadzwyczaj żwawo i radośnie !
Szczęśliwie dotarłem do Łodzi. Licznik zatrzymał się na 262,8 km, co uważam za swoje kolejne, wielkie osiągnięcie sportowe.
Była to epicka, ponad 15-godzinna podróż, która dostarczyła mi niezapomnianych widoków – od dzikiego piękna Warty, po industrialne potęgi regionu łódzkiego. Zielony Szlak Działoszyńskiego Przełomu Warty okazał się prawdziwą perełką, choć dojazd do niego był równie wielkim wyczynem.
Brawo Mr SCOTT – misja wykonana ! Mój rower, mój niezawodny partner Scott Sportster P4 i ja – pokonaliśmy kolejną granicę. To była bardzo ciekawa, wiosenna lekcja aktywności, która po raz kolejny mi pokazała, że najpiękniejsze miejsca wymagają najwięcej wysiłku, by do nich dotrzeć.
Zapraszam do obejrzenia najciekawszych kadrów oraz wszystkich zdjęć i filmów z tej wiosennej przygody, które znajdują się w linkach j/w.
Nowy mural Gu-Tang Clan i Tope na budynku "Łódź Skate Club" ul. Struga 86.
.
"Łódź Skate Club" to kryty obiekt o powierzchni 500 m², mieszczący się przy ulicy Łąkowej 3/5, który oferuje różnorodne przeszkody, które przyciągają zarówno początkujących, jak i doświadczonych miłośników jazdy na deskorolce.
TOPE to łódzki artysta streetartowy, natomiast Gu-Tang Clan czyli Gustaw, tworzy prace w przestrzeni publicznej za pomocą szablonów, plakatów i farb w sprayu z wizerunkiem psa.
Obszar w rejonie ul. Andrzeja Struga i Łąkowej wiąże się z historyczną tkanką przemysłową Łodzi. Przed wojną działała tu Przędzalnia Wełny Czesankowej Markusa Kohna.
Obecnie budynki dawnej fabryki zostały przekształcane na inne potrzeby. M.in. pod adresem ul. Łąkowa 11 znajduje się "Osiem Gwiazdek" - specjalistyczny sklep z fotelikami dziecięcymi.
Trochę dziwaczna nazwa, bo przecież "Osiem gwiazdek" (***** ***, dosłowne znaczenie Jebać PiS), to wulgarny slogan polityczny, wyrażający sprzeciw wobec rządów Zjednoczonej Prawicy, który zaistniał w polskiej przestrzeni publicznej w 2020 roku.
Mural z jeleniem na ścianie kamienicy przy ul. Łąkowej 10.
Autorem jest pochodzący z Chin artysta DALeast. Mural powstał w 2014 z inicjatywy Fundacji Urban Forms.
Neon "Łódź Polesie" przy ul. Łąkowej.
"Życie jest stanem umysłu" - mural z 2016 roku przy ul. Skłodowskiej-Curie 26. Autor : hiszpańska grupa "Boa Mistura".
Willa Oskara Zieglera przy ul. Skłodowskiej-Curie 11 (wybudowana w latach 1895–1913).
Nowy budynek mieszkalny na rogu ul. Żeromskiego i ul. 6 Sierpnia. Na parterze znajduje się sklep z rowerami elektrycznymi.
Remont ul. Mierzejowej na Rudzie Pabianickiej. Drogę wyłożono kostką brukową, nawiązując do historycznego wyglądu tego miejsca.
W całym mieście widać kwitnące forsycje. To znak, że wiosna w pełni !
Ksawerów ul. Ksawerowska - nowa droga dla rowerów.
Wieś Drzewociny w gminie Dłutów. Skąd ta nazwa ? Zobacz więcej WYCIECZKA Nr 374.
Wieś Karczmy - droga woj. nr 473 i skrzyżowanie na Zelów.
Wozy bojowe OSP Zelów.
Przyjazd Mr SCOTT'a wywołał w Zelowie wielkie poruszenie !
Zelów ul. Sienkiewicza - trasa czerwonego szlaku Łódzka Magistrala Rowerowa N-S.
Wieś gminna Kluki - brama wjazdowa na teren dawnego zespołu parkowo-pałacowego. Zobacz WYCIECZKA Nr 464.
Pałac został wzniesiony w latach 20. XX wieku przez Witolda Święcickiego, na fundamentach dawnej gorzelni opactwa cystersów. Obecnie jest to własność prywatna, ogrodzona i niedostępna do zwiedzania dla turystów.
Droga krajowa nr 74 w stronę Szczercowa i rozjazd do wsi Sadulaki.
Piękna kapliczka we wsi Chmielowiec.
Wieś Żar w gminie Kluki.
Świetlica wiejska w osadzie Stanisławów I.
Na budynku zawieszona jest tablica z informacją o wykorzystania Funduszy Europejskich w ramach projektu pt. "Internet dla mieszkańców gminy Szczerców".
Z szosy jest świetny widok na taśmociąg kopalni węgla brunatnego.
Wieś Będków - nowa droga rowerowa do Rząśni.
Będków - panorama na zwałowisko zewnętrzne "Pola Szczerców". Zobacz koniecznie WYCIECZKA Nr 867.
Jest to sztuczne wzniesienie terenu powstałe w wyniku składowania nadkładu (mas skalnych i ziemi), usuniętego podczas eksploatacji węgla brunatnego z odkrywki "Pola Szczerców" Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów.
Nowa droga i tablica wjazdowa do wsi Rząśnia. Zobacz WYCIECZKA Nr 534.
Ozdobą stolicy gminy jest zabytkowy kościół pw. św. Rocha.
Mr SCOTT w Pajęcznie. Miasto poznałem należycie podczas WYCIECZKI Nr 522.
Zabytkowy kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Pajęcznie. Został zbudowany w latach 1748-1753 staraniem proboszcza ks. Franciszka Dziurkiewicza.
Wnętrze świątyni posiada cechy klasycyzującego baroku.
Najcenniejszym elementem wyposażenia i sercem kultu jest słynący łaskami Obraz Najświętszej Maryi Panny Pajęczańskiej (zwanej również Pajęczańską Matką Kościoła).
Obraz jest najczęściej datowany na XVI w. (choć niektóre źródła podają XIII wiek). Na wizerunek ten, za zgodą Jana Pawła II, papieskie korony nałożył kard. Stanisław Nagy 28 maja 2005 roku.
Jeden z ołtarzy bocznych z obrazem "Serce gorejące Jezusa" (Najświętsze Serce Pana Jezusa).
Piękny chór i organy muzyczne Domu Bożego.
Obok kościoła znajduje się Park Miejski im. Rotmistrza Witolda Pileckiego. Przy alejkach ustawione są tablice edukacyjne pt. "Pajęczańska ścieżka historyczna". Na tej opisana została historia parafii.
Kolejna przedstawia "Łaskami słynący obraz Matki Bożej".
Na tej opisano życiorys i twórczość Marcina Bielskiego - renesansowego pisarza, historyka i tłumacza związanego z Pajęcznem.
Tablica "Stare domy. Karczma. Stoki" z opisem miejscowych ulic i źródeł. "Pajęczańska ścieżka historyczna" powstała dzięki Towarzystwu Przyjaciół Pajęczna.
"Kalendarium - Plan Miasta". Jest ciekawa legenda dotycząca nazwy Pajęczna. Podanie głosi, że w dawnych czasach okolice miasta, otoczone gęstymi lasami, terroryzował niezwykle wielki pająk (czasem opisywany jak smok-pająk lub potwór). Bestia była tak ogromna i żarłoczna, że całe miasto musiało ją żywić, co stanowiło duży ciężar dla mieszkańców, a z czasem zaczęła też porywać ludzi. Po długim okresie strachu i udręki znalazł się odważny młodzieniec, który podjął się walki z potworem i ostatecznie go zabił. Na dowód tego bohaterskiego czynu i pokonania potwora, skórą tego olbrzymiego pająka miały być obite drzwi dawnego kościoła parafialnego w osadzie.
Ratusz Miejski w Pajęcznie.
Zabytkowa kapliczka z krzyżem z 1866 roku.
Pierwszy odcinek szlaku EPJ-2 - wyjazd z Pajęczna ul. Okólna.
Ogromne maszty linii energetycznej - charakterystyczny obraz okolic Pajęczna.
Widok z trasy szlaku na Cementownię "Warta".
Niwiska Górne - kościół pw. Błogosławionego Honorata Koźmińskiego.
Niwiska Górne - szutrowy fragment szlaku do wsi Grądy.
Mr SCOTT - nieustraszony zdobywca szlaków rowerowych woj. łódzkiego, w Grądach.
Kapliczka w Grądach. Rozsiane po okolicy kapliczki są ozdobą małych osad i miejscem modlitwy.
Widok ze wsi Grądy na Cementownię "Warta" w Trębaczewie. W pobliżu znajdują się ogromne złoża wapieni (około 35 mln ton) o nazwie "Niwiska Górne – Grądy", które są wykorzystywane jako źródło wapienia dla tej cementowni.
Centrum wsi Grądy i zjazd w stronę zakładu przemysłowego. Po tej drodze przebiega także turystyczny "Szlak Jury Wieluńskiej".
Most nad strugą przemysłową w Grądach i kwitnące krzewy.
Struga odprowadza oczyszczoną wodę przemysłową do rzeki Warta.
Szczęśliwy Mr SCOTT. Wiosna to dla mnie ulubiona pora roku na rower !
Teren leśny w okolicy wsi Lelity i kładka nad odnogą Warty.
Rzeka płynie tutaj w dwóch korytach, które potem łączą się ze sobą na południe od szosy w Grądach.
Młyn nad Wartą we wsi Lelity.
Obiekt pochodzi z początków XX wieku i obecnie jest nieczynny. Został zbudowany z kamienia wapiennego.
Oznakowanie szlaku na drzewie w osadzie Lelity. Ta miejscowość położona jest na terenie woj. śląskiego.
Kapliczka w Lelitach z 1948 roku.
Wiadukt kolejowy w Lelitach na trasie magistrali węglowej.
Po krótkim, śląskim epizodzie, szlak wraca na obszar woj. łódzkiego. Wieś Zalesiaki i kościół filialny pw. św. Łukasza Ewangelisty.
Remiza strażacka i świetlica wiejska w Zalesiakach.
Na ogrodzeniu zawieszona jest tablica z informacją o wykorzystania Funduszy Europejskich w ramach projektu pt. "Termomodernizacja budynków Ochotniczych Straży Pożarnych na terenie Miasta i Gminy Działoszyn".
Widok z trasy szlaku na wapiennik w Zalesiakach. Wapiennik, inaczej zwany piecem wapiennym lub wapienniczym, jest to prymitywny piec szybowy, służący do wypalania skały wapiennej, w celu uzyskania wapna palonego.
Kapliczka w Zalesiakach z 1917 roku.
Wąska asfaltówka nad rzeką Wartą, odcinek Zalesiaki - Działoszyn. W tej części szlak prowadzi przez Działoszyński Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy.
Młyn i zapora na Warcie w Działoszynie. Młyn został zbudowany w latach 1899-1905.
Pomnik Jezusa Chrystusa na działoszyńskim Placu Wolności. Miasto poznałem dobrze podczas WYCIECZKI Nr 562.
Biblioteka Miejska, komisariat policji i Urząd Miasta w Działoszynie.
Przed urzędem ustawiona jest tablica edukacyjna "Załęczański Park Krajobrazowy". Warto wybrać się na rowerowe wycieczki po tych malowniczych terenach (zobacz np. WYCIECZKA Nr 574).
Urząd Miasta w Działoszynie. Do największych zabytków kulturowych miasta zalicza się kościół pw. Znalezienia Krzyża Świętego i św. Marii Magdaleny z 1787 roku oraz pałac z XVII wieku - dawna rezydencja byłych właścicieli Działoszyna.
Z Działoszyna szlak wraca do wsi Zalesiaki.
A następnie do młyna w osadzie Lelity.
Jedzie się cały czas tą samą trasą, do kładki nad Wartą.
Lelity to ostatni bastion śląskości - najbardziej na północ wysunięta miejscowość w całym woj. śląskim.
Przy kładkach można przejść na wyspę między odnogami rzeki Warty.
Leśny odcinek szlaku do wsi Grądy.
Jest to malownicza trasa, która ciągnie się wzdłuż koryta przemysłowej strugi Cementowni "Warta".
Leśny fragment szlaku do wsi Niwiska Dolne.
Niwiska Dolne - kościół pw. św. Matki Boskiej Fatimskiej.
Rzeka Warta w przysiółku Patrzyków Grabacze.
Przejeżdżając przez małe wioski, można podziwiać stare, drewniane domy miejscowych gospodarzy.
W tych okolicach szlak posiada jedną odnogę, która ciągnie się od asfaltowej szosy polną drogą na wschód, w stronę wioski Stare Gajęcice.
Potem trasa szlaku wraca na zachód do kompleksu leśnego. Jedzie się obok pomnikowej sosny, na której zawieszona jest kapliczka.
Niedaleko przysiółka Gajęcice Gajówka znajduje się leśniczówka.
Szlak wraca następnie do Gajęcic Nowych i kieruje się do wsi Makowiska.
Makowiska - kościół pw. św. Józefa Oblubieńca NMP.
Po dotarciu do drogi krajowej nr 42, szlak skręca na zachód do wsi Czerkiesy.
Pagórkowaty krajobraz okolic osady Czerkiesy.
Najtrudniejszy fragment szlaku - podjazd na trasie wyjazdowej ze wsi Czerkiesy.
Na wzniesieniu szlak skręca z asfaltu na polną drożynę. Na słupku namalowane jest oznakowanie szlaku.
Ze wzgórza roztacza się fenomenalny widok na okolice Pajęczna.
Kulminującym momentem jest dojazd do tzw. Miodowej Góry. Jest to wzniesienie o wysokości 245 m npm, które położone jest pomiędzy miejscowościami Pajęczno a Niwiskami Górnymi.
Spod krzyża na Miodowej Górze jest imponujący widok !
Widać "jak na dłoni" Cementownię "Warta".
A także potężne maszty linii energetycznej.
Z Miodowej Góry jest fantastyczny zjazd w kierunku Pajęczna. To zdecydowanie najbardziej atrakcyjny odcinek szlaku EPJ-2 !
Zjeżdża się polną drogą do krzyża przy rozstaju dróg. Stoi przy nim obelisk z tablicą ufundowaną "W 50 rocznicę założenia koła Łowieckiego "Nad Warta" w Pajęcznie".
Ostatni etap szlaku to przejazd do Pajęczna pod pomnik Jana Pawła II.
Podsumowanie : Zielony Szlak Rowerowy EPJ-2, czyli Szlak Działoszyńskiego Przełomu Warty, to przepiękna trasa i niezwykła podróż do niezapomnianych wrażeń w otoczeniu piękna natury i fascynującej historii. Jest to doskonała propozycja na jednodniową wycieczkę, która naładuje każdego pozytywną energią !
"Pajęczno - zapraszamy ponownie !" - tablica przy ul. Pajęczańskiej - droga do wsi Siedlec.
Wyremontowana remiza strażacka w Dworszowicach Pakoszowych.
Młyn zbożowy we wsi Ostrołęka. Widok z drogi woj. nr 483.
Niesamowita panorama na Elektrownię "Bełchatów". Zoom z szosy we wsi Piekary.
"Kraina Wielkiego Łuku Warty" - nowa tablica edukacyjna w centrum wsi gminnej Sulmierzyce.
Jedną z atrakcji tej miejscowości jest zabytkowy kościół pw. św. Erazma Biskupa Męczennika. Zobacz więcej WYCIECZKA Nr 499.
Wiosenne drzewa we wsi Dąbrówka.
Niebieska tablica drogowa "Powiat Bełchatowski / Gmina Kleszczów" - wjazd do wsi Antoniówka.
Mr SCOTT na taras widokowym w Kleszczowie. Zobacz koniecznie WYCIECZKA Nr 489.
Są z niego spektakularne widoki na ogromną kopalnię odkrywkową węgla brunatnego Bełchatów, największą w Europie, ukazując gigantyczne koparki, zwałowarki i taśmociągi, a w oddali kominy Elektrowni Bełchatów.
Kleszczów - kwitnące żonkile na nowym skwerze przy ul. Głównej.
Fantastyczna trasa rowerowa z Kleszczowa do wsi Łękińsko.
Panorama ze wsi Gałkowice Stare na dymiące kominy Elektrowni Bełchatów.
Witacz Gminy Wola Krzysztoporska przy kopalni piasku we wsi Pawłów Górny.
Świeżo zielona-wiosenna trawa przy szosie do Bogdanowa.
Po pięknym dniu trafia mi się cudowny zachód słońca.
A następnie spektakularny wschód księżyca !
Bogdanów - monumentalny kościół pw. Trójcy Przenajświętszej. Te okolice znam dobrze z WYCIECZKI Nr 381.
Sarenki łódzkie - namierzone we wsi Bogdanów Kolonia.
Kolory nieba po zachodzie słońca. Podświetlone przez zachodzące słońce chmury intensyfikują barwy, dodając dramatyzmu. To zawsze niezapomniane chwile na rowerowej wycieczce !
Przystanek PKS we wsi Mąkolice i ostatni postój przed podróżą do Łodzi (krótki odpoczynek, energetyczny posiłek, uzupełnienie płynów).
Pola we wsi Piekary i niebieski chmury przed zapadającym zmrokiem.
"Gmina Grabica wita" - nowy witacz przy drodze do wsi Zaborów.
Dzisiaj przejechałem dokładnie 262,8 km ! To moja kolejna, bardzo daleka wycieczka po regionie łódzkim.
Polecam wszystkim Zielony szlak rowerowy "Działoszyńskiego przełomu Warty" (EPJ 2). Jest to na pewno jedna z najciekawszych tras w przebogatej palecie szlaków rowerowych regionu łódzkiego !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz