WYCIECZKA Nr 145 - Żeromin i Tuszyn
TRASA : Łódź (Kilińskiego, Nawrot, Dowborczyków, Tuwima, Kilińskiego, Śląska, Młynek, Wełniana, Kotoniarska, Tomaszowska, Kolumny, Kalinowskiego) - Stefanów - Kalino - Kalinko - Modlica - Tuszyn - Żeromin - Rzepki - Wola Kutowa - Pałczew - Wola Rakowa - Giemzówek - Giemzów - Stefanów - Łódź (Kalinowskiego, Kolumny, Tomaszowska, Dąbrowskiego, al. Śmigłego-Rydza, Przybyszewskiego, Kilińskiego)
[18.11.2012. - 71,7 km, 20,3 km/h, 3:31:13 h]
[18.11.2012. - 71,7 km, 20,3 km/h, 3:31:13 h]
GPS
![]() |
| Mr SCOTT jedzie do... Żeromina przez Tuszyn !!! Trasa WYCIECZKI Nr 145. |
| W listopadzie trudno dopasować wolny dzień do dobrej pogody. Jesienne poranki dłużą się przeważnie mgłą i niskimi chmurami. Ale gdy na niebie pojawia się kawałek słońca, to Mr SCOTT natychmiast wyrusza na swój kolejny, rowerowy żer ! Zaczynam ze skrzyżowania ul. Traugutta z ul. Kilińskiego, skąd mamy piękną panoramę na cerkiew p.w. Aleksandra Newskiego i zabytkowy Hotel Polonia Palast. |
| Trzeba też wiedzieć, że po II wojnie światowej ul. Dowborczyków została przemianowana w 1949 roku na ul. PKWN. Pierwotną nazwę przywrócono w roku 1990. |
![]() |
| Nad bramą wejściową, pomiędzy oknami pierwszego i drugiego pietra, znajduje się ozdobny relief. |
| Pod koniec XIX wieku, ten wielki kompleks budynków stanowił teren fabryki wełny Teodora Meyerhoffa. Po wojnie był to budynek administracyjno-biur |
| Na południowej ścianie tej zabytkowej kamienicy, zawieszony jest zegar słoneczny, który co istotne - bardzo dokładnie pokazuje aktualny czas. |
| Kamienice czynszowe, które są także wpisane do Gminnej Ewidencji Zabytków, stoją również na dwóch innych narożnikach ulicy Dowborczyków i Nawrot. Są to budynki oznaczone numerami 21 i 22. |
![]() |
| Obecnie wnętrza fabryki, po modernizacji w końcu lat 80-tych XX wieku oraz dzięki licznym remontom w ostatnich latach, służą jako pomieszczenia biurowe i siedziby różnych biur i instytucji. |
| Przed 1938 rokiem do dawnych budynków przy ul. Dowborczyków dobudowano nowoczesną tkalnię, w której umieszczono krosna automatyczne. Obiekty te ciągną się w stronę ul. Targowej 35 i sąsiadują z dawną tkalnią braci Nauma i Borysa Eitingonów, którą oglądałem w trakcie WYCIECZKI Nr 74. |
| Z ul. Kolumny skręcam na południe w ul. św. Rafała Kalinowskiego (zobacz WYCIECZKA Nr 60). Mijam kościół parafialny na Wiskitnie i wykorzystując spore nachylenie terenu, szybkim tempem wyjeżdżam z Łodzi. |
| Na rozjeździe z drogowskazem "Rzgów, Kalino", skręcam w prawo i wjeżdżam do wsi Stefanów. |
| Po kilku minutach mozolnego pedałowania (fatalna nawierzchnia - dziury, dołki, górki), zjeżdżam w niewielką dolinę, w której płynie rzeka Ner. |
| Mijam rozjazd w prawo do niewielkiej wsi Tadzin. Po przejechaniu przez niebezpieczne skrzyżowanie z drogą wojewódzką nr 714, wjeżdżam do wsi Kalino. |
| Po upływie ok. 10 minut staję na skrzyżowaniu dróg w sąsiedniej wsi Kalinko. Stoi tam kilka tabliczek z nazwami miejscowości i sporo znaków drogowych. Mijam remizę straży pożarnej i kieruję się prosto, do budowanego wiaduktu nad trasą drogi ekspresowej S-8. W okolicy wsi Kalinko i na terenie osady Modlica, budowany jest duży węzeł, który połączy się z powstającą autostradą A-1. |
| Sprawnie przedzieram się przez ubłocony plac budowy (Och ! Och ! Moje białe oponki !). Dojeżdżam do skrzyżowania dróg w Modlicy. |
| Jadę ciągle prosto i już po chwili wyjeżdżam z Modlicy. Pomykam w stronę Tuszyna. Jechałem już tym szlakiem wielokrotnie - zobacz np. WYCIECZKA Nr 62. |
| Kręcę sumiennie korbą, pokonując równą trasę na terenie dawnej wsi Kępica, która obecnie znajduje się w granicach administracyjnych miasta Tuszyn. Niestety od tej strony, Tuszyn nie dorobił się jeszcze tabliczki z nazwą miejscowości... Jadę pod górkę po ul. Brzezińskiej i skręcam w lewo w ul. Noworzgowską. Dziś jest dobra okazja, aby poznać lepiej wschodnią część tego uroczego miasteczka, co będzie uzupełnieniem WYCIECZKI Nr 27 oraz WYCIECZKI Nr 133. |
![]() |
| Ulica Noworzgowska to kulturalno-sportowe centrum miasta. Pod nr 20a mieści się Miejski Ośrodek Kultury Sportu i Turystyki oraz Miejska Biblioteka Publiczna w Tuszynie. |
| Trochę dalej na wschód, znajduje się kryta pływalnia "Oceanik", która została otwarta w 2007 roku. Największą jej atrakcją jest rura zjeżdżalni wodnej o długości 64 metrów. |
| Nieopodal - przy ul. Tysiąclecia 8, oglądam halę sportową oraz boisko sportowe "Orlik", należące do Liceum Ogólnokształcącego w Tuszynie, które znajduje się przy ulicy Żeromskiego |
| Po szybkim serwisie ruszam na szlak i po chwili wjeżdżam do Żeromina. |
| Poruszam się spacerowym tempem, oglądając wiejskie zagrody i domy jednorodzinne, które stoją po obydwu stronach drogi. |
| Droga do Czarnocina, rozdziela Żeromin na dwie części. Od południa rozciągają się pola uprawne, natomiast od północy tereny zalesione. Przy piaszczystej drożynie prowadzącej do ul. Patok, stoi drewniana kapliczka z figurą św. Huberta - patrona myśliwych. Ufundowało ją w 2009 roku, koło Polskiego Związku Łowieckiego nr 9 "Żubr" z okazji 60 rocznicy istnienia. Kapliczkę oglądałem już w trakcie WYCIECZKI Nr 48. |
| Skręcam w tę piaszczystą drogę, która wije się pomiędzy iglastymi lasami. |
| Z historii Żeromina wiadomo, że na początku XIX wieku właścicielem okolicznych dóbr był Wincenty Domaniewski, który w 1822 roku sprzedał ziemię Stanisławowi Krąkowskiemu. Dwie córki Krąkowskiego, po śmierci ojca sprzedały dobra żeromińskie Agnieszce Krapaczowej (nagrobek jej pamięci, oglądałem w Będkowie podczas WYCIECZKI Nr 82). Kolejnym właścicielem Żeromina został Andrzej Płodowski, który poślubił Emilię z Krapaczów. |
| Przenoszę się teraz na ul. Stara Wieś, aby poznać południową część Żeromina. Jechałem już tędy od strony wsi Grabina Wola - zobacz WYCIECZKA Nr 70. |
| W parku zachował się dąb o sześciometrowym obwodzie pnia, stare kasztanowce i akacje. Z ul. Stara Wieś wracam na ul. Tuszyńską i jadę do wschodniego krańca Żeromina. |
| Znajdują się tam malowniczo położone stawy hodowlane, które wytworzyły się w naturalnej dolinie z licznych cieków i rozlewisk rzeki Wolbórki. |
| Uroki Żeromina i bajkowe krajobrazy nad stawami, zachwalał profesor Uniwersytetu Łódzkiego Jan Dylik, w pierwszym przewodniku po Łodzi i okolicach wydanym w 1939 roku. |
| Stawy w Żerominie są zawsze chętnie odwiedzane przez miłośników wędkarstwa oraz podpatrywania życia ptaków wodnych. Jest to też popularne miejsce wypoczynku dla mieszkańców tych okolic. |
| Szybko docieram do mostu na rzece Wolbórka, który znajduje się na terenie osady o nazwie Ruta Żeromska. |
| Po chwili dojeżdżam do skrzyżowania z żelaznym krzyżem i skręcam w lewo - na zachód (prosto do Dalkowa). Po raz kolejny jadę przez wieś Wola Kutowa. |
| Kilka metrów za tablicą wyjazdową z Woli Kutowej, skręcam na północ do wsi Pałczew. |
| Początkowo Pałczew był własnością Jarosława Romuniszewskiego z Wardzyna. W 1419 roku przeszedł w posiadanie kapituły krakowskiej w wyniku zamiany na inne wsie. Należał kolejno do parafii w Czarnocinie i Kurowicach, obecnie wchodzi w skład Parafii w Woli Rakowej. Naprzeciwko remizy strażackiej (oglądałem ten budynek w trakcie WYCIECZKI Nr 67, jadąc do pobliskiego Romanowa), ustawiony jest drewniany krzyż z kapliczką. Dalej widać ruiny opuszczonego domu z lat 30-tych ubiegłego stulecia. |
| Zaraz za skrzyżowaniem rozpoczyna się wieś Wola Rakowa, którą poznałem należycie podczas WYCIECZKI Nr 81. |
| Kierując się na północ, pośród zieleniących się pól, po lewej stronie drogi widać niewielki staw. Mr SCOTT od dawna chciał zobaczyć to miejsce, bo z daleka widać, że może tam stać kapliczka. |
| Pedałuję dalej przez Wolę Rakową, zjeżdżając z DW 714 na płn.-zachód. Wkraczam do niewielkiej osady o nazwie Giemzówek. |
| W Stefanowie działa Ochotnicza Straż Pożarna, która ma do dyspozycji dużą remizę. Jest to piętrowy budynek z czerwonej cegły, wyposażony w dwa stanowiska dla wozów bojowych oraz dużą świetlicę. |
| Przed wjazdem na teren strażnicy ustawiona jest drewniana tablica z planem Gminy Brójce. Na planszy umieszczono zwięzłe informacje na temat gminy oraz jej największych, turystycznych atrakcji. |
| Pierwsze wzmianki o tych terenach znajdują się w dokumentach z XI wieku, kiedy to Judyta - żona Władysława Hermana, przekazała je na własność kapitule krakowskiej. Mr SCOTT odwiedził Brójce podczas WYCIECZKI Nr 92, a przez obszar gminy przejeżdżam wiele razy w czasie rowerowych wypraw. |
| Jest to skromny obelisk z czarną, granitową tablicą, na której wymieniono nazwiska zabitych oraz dedykację o treści "Męczennikom którzy za sprawę Polską w dniu 11.V1941 r. z rąk najeźdźcy hitlerowskiego polegli. Mieszkańcy gminy Wiskitno". Ciała ofiar tej niemieckiej zbrodni, zostały ekshumowane z lasu w okolicach wsi Stróża i pochowane na terenie cmentarza parafialnego w Kurowicach. Pomnik ku Ich czci oglądałem w trakcie WYCIECZKI Nr 130. |
| Wchodzę też w głąb posesji przy ul. Kilińskiego 76, aby zobaczyć klasycystyczny budynek kierownictwa Elektrowni Łódzkiej. |














