Blog ma na celu popularyzowanie rowerowych wycieczek po Łodzi, regionie łódzkim i okolicach.
Znajdziesz tu zdjęcia, filmy, opisy tras i ślady GPS.
Miasto Łódź i województwo łódzkie są naprawdę piękne !
Zobaczysz, że "ONI są wszędzie", wszystko się łączy i odbija w tablicach !
Zachęcam do czynnego wypoczynku i powodzenia na trasach !!!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BRATOSZEWICE-2011. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BRATOSZEWICE-2011. Pokaż wszystkie posty
WYCIECZKA Nr 37 - Bratoszewice

WYCIECZKA Nr 37 - Bratoszewice

TRASA : Łódź (Manufaktura, Drewnowska, al. Włókniarzy, Liściasta, Sowińskiego, Łagiewnicka, Okólna, Przyklasztorze) - Nowe Łagiewniki - Smardzew - Samotnik - Glinnik - Szczawin - Swędów - Anielin Swędowski - Osse - Koźle - Wola Błędowa - Bratoszewice - Kalinów - Nowostawy Górne - Stryków - Smolice - Swędów - Zelgoszcz - Dobra - Łódź (Strykowska, Rogowska, Wycieczkowa, Strykowska, Wojska Polskiego, Pankiewicza) 
[22.09.2011. - 84,1 km, 4:03:34 h, 20, 8 km/h]      
GPS                                                           
Mr SCOTT jedzie do... Bratoszewic !!! Ostatnia letnia WYCIECZKA Nr 37.
W ostatni dzień tegorocznego lata, po prostu trzeba pojeździć na rowerku. Pogoda kiepska - ciepło i bardzo pochmurnie... Mówi się trudno i jedzie się dalej ! Ruszam z rynku niepowtarzalnej i zjawiskowej łódzkiej Manufaktury.
Mr SCOTT na deptaku w Manufakturze. Dojeżdżam ulDrewnowską do ścieżki rowerowej przy al. Włókniarzy. Potem skręcam w prawo w ul. Liściastą, gdzie na terenie posesji nr 9, znajduje się Kościół p.w. Opieki Świętego Józefa i Matki Bożej z Góry Karmel.   
   

        
Budowę neogotyckiej świątyni rozpoczęto w roku 1933. Do roku 1960 był tu kościół ewangelicko-augsburski. Erygowanie obecnej parafii nastąpiło w dniu 26 listopada 1974 roku. Posługę sprawują tutaj karmelici bosi. Po obejrzeniu świątyni jadę do Łagiewnik ulicami wymienionymi w opisie, do trasy wojewódzkiej nr 71. Zaliczam fantastyczny zjazd po ul. Przyklsztorze !
       
Skręcam w lewo w stronę Zgierza i zaraz w prawo, w ten rozjazd na Smardzew i Szczawin.
Z Łagiewnik Nowych do Smardzewa prowadzi nowa, równiutka szosa. Tę trasę poznałem dobrze podczas WYCIECZEK Nr 2, Nr 6 i Nr 20.
Przejazd przez Smardzew trwa tylko chwilę, ale za to jaką ! Najpierw ostro z górki, wiraż przy rozjeździe do Maciejowa i porządny podjazd do osady Samotnik.
Tuż za Samotnikiem znajduje się Glinnik - miejscowość szczególnie lubiana przez amatorów dwóch kółek. Przejeżdżam przez tory kolejowe i pedałuję do rozjazdu na Józefów !
                                                                                 
Jadę przez Glinnik do Szczawina. Wspinam się na wiadukt nad autostradą A-2, a potem skręcam w drogę do Swędowa.
                                                                                  
Zanim jednak pognam do Swędowa, zatrzymuję się na dłużej, aby obejrzeć kościół p.w. św. Stanisława Biskupa i Męczennika.
Świątynia została wzniesiona w 1992 roku na miejscu drewnianego kościoła, który spłonął niestety w 1987 roku.
                                           
Wracam na szlak i wspaniałą dla rowerzystów drogą, szybko docieram do Swędowa. Jadę wzdłuż torów kolejowych i skręcam w prawo. Szosa prowadzi w stronę sklepu. Tam skręcam w lewo.
                                                                                 
Mijam boisko miejscowej drużyny piłkarskiej "Huragan" Swędów i za przejazdem kolejowym, wjeżdżam do kolejnej miejscowości.     
                                              
To Anielin Swędowski - letniskowa osada z pięknymi działkami. Docieram do szosy wojewódzkiej nr 708 i skręcam w lewo w stronę Ozorkowa. Po kilkunastu metrach jazdy, odbijam na prawo w nową gminną drogę i pędzę pośród zielonych pól. Skręcam dalej w ten właśnie gościniec, przy którym stoi Mr SCOTT.
Jestem w Osse, rolniczej osadzie w powiecie zgierskim. Podkręcam tempo na idealnej dla rowerowych szaleństw drodze. Dojeżdżam do szosy przed wsią Tymianka i skręcam w lewo. To przepiękna okolica !
                                                                                  
Na tym rozjeździe obok wsi Ciołek, jadę prosto - co pokazuje Mr SCOTT.
Przede mną łatwy odcinek szosy do wsi Koźle, gdzie byłem już podczas WYCIECZKI Nr 20 i Nr 21. Mijam zabytkowy kościół p.w. św. Szczepana z 1752 roku. Skręcam w prawo i zaraz w lewo w stronę cmentarza i szkoły.
                                                                                  
Dojazd do Woli Błędowej to istna "droga przez mękę"... We wsi budowany jest odcinek autostrady A-1 i póki drogowcy nie skończą pracy, pewnie nie ma szans na remont tej pokiereszowanej, gminnej "arterii". To trasa raczej dla zawodów enduro, ale Mr SCOTT nie ciołek i sobie świetnie poradził !
                                               
                               
Umorusany mokrym cementem jadę drogą, która pnie się na wschód między gospodarskimi zabudowaniami a szlakiem kolejowym. I wreszcie docieram do Bratoszewic - celu dzisiejszej wyprawy. To bardzo stara wieś, znana już z połowy XIV wieku, która od roku 1458 do końca XVII wieku posiadała prawa miejskie.
Dojeżdżam do drogi krajowej nr 14 i skręcam na Głowno. Trzeba bardzo uważać, bo to bardzo uczęszczana trasa i ruch samochodowy jest bardzo duży. Korzystam z sygnalizacji świetlnej i włączam zielone światło na przejściu dla pieszych, które znajduje się naprzeciwko wjazdu na teren zespołu szkół rolniczych. Szkoła ulokowała się na terenie zespołu pałacowego, wzniesionego w latach 1921-1922 dla Kazimierza Rzewuskiego, właściciela tych dóbr od roku 1911. W roku 1985 pałac zniszczył pożar. Zabytek do dziś stoi pusty i niestety niszczeje... Byłem tu już podczas WYCIECZKI Nr 21, kiedy wracałem z Głowna.
Jadę dalej na Plac Staszica 4, do zabytkowego kościoła p.w. Świętego Augustyna, który został wzniesiony pod koniec XV wieku !   
      
Początkowo romański, w wyniku licznych przebudów nabrał cech późnogotyckich. Obok kościoła stoi drewniana, XVIII-wieczna dzwonnica. Zwiedzam Bratoszewice jeżdżąc sobie ulicami Szkolną i Nowości.
                                                                            
Pewnie przyjadę tutaj jeszcze w kolejnym sezonie ! Wracam do Łodzi. Jadę obok zabytkowego kościoła na koniec Bratoszewic, potem w malowniczej scenerii do tego skrzyżowania z ładną kapliczką w Starym Kalinowie. Tu skręcam w prawo.
 Bardzo ładnie w tych stronach ! Pędzę na południe do wsi Kalinów.
Za Kalinowem znajdują się Nowostawy Górne - wieś niedaleko Strykowa, w której byłem już podczas WYCIECZKI Nr 30.
Przejazd przez tę miejscowość nie należy do łatwych, bo leży po prostu na górce i to sporej ! Asfalt jest jednak nowy i płaski, jak tafla spokojnego stawu u schyłku lata. Tutaj "Mr SCOTT poeta - tylko rama nie ta", przed wjazdem na szosę wojewódzką nr 708.
Docieram do wschodniego krańca Strykowa i do centrum miasta, jadę mocno pokiereszowaną drogą. Cały czas trwają w tej okolicy prace przy budowie drugiego co do wielkości w Polsce węzła autostradowego, łączącego autostrady A1 i A2. Wspinam się na wiadukt, potem sunę z górki do ulWarszawskiej i skręcam w lewo na Łódź.
Mijam neobarokowy, rzymskokatolicki kościół św. Marcina oraz starokatolicki kościół św. Anny i św. Marcina. Skręcam na zachód w drogę na Swędów, co demonstruje Mr SCOTT.
Szybko docieram do Smolic...
A następnie do Swędowa. Kieruję się na lewo, do podjazdu na wiadukt nad autostradą A-2.
Przez skrzyżowanie z szosą wojewódzką nr 71, jadę prosto - w stronę Dobrej.
                                                     
Ta część wsi Dobra jest dobra do sprawdzania swoich rowerowych umiejętności ! Najpierw mamy lekki podjazd i wreszcie długi zjazd do przecięcia dróg przed Orzechówkiem.
                                              
Jadę przez wschodnią część Dobrej, aż do drogi krajowej nr 14 i podziwiam po raz kolejny kościół św. Jana Chrzciciela i św. Doroty. Przed wsią Michałówek skręcam w prawo w stronę Łodzi.   
                                 
Tym razem omijam rozjazd do osiedla Dobra Nowiny i po pokonaniu długiego podjazdu, wpadam z impetem do Łodzi. Na liczniku w porywach do 48 km/h ! Mr SCOTT szaleje !!! 
         
Jadę spokojnym tempem ulicą Strykowską, aż do wschodniej ściany Lasu Łagiewnickiego. Potem w prawo w ulicę Rogowską i w lewo w ul. Wycieczkową. Do ul. Strykowskiej gnam ostrym tempem ścieżką dla rowerów. Jadę dalej do ul. Wojska Polskiego i w prawo do ul. Pankiewicza. Na zakończenie pochmurnej wycieczki do Bratoszewic, odwiedzam kolejny z łódzkich kościołów.
W głębi posesji przy ulicy Błogosławionego Anastazego Pankiewicza 15 (do roku 2007 ulica nazywała się Sporna), znajduje się Parafia św. Elżbiety Węgierskiej i błogosławionego Anastazego Pankiewicza - pierwszego łódzkiego męczennika. 
  
Parafia została erygowana w roku 1974. Przy kościele znajduje się klasztor Ojców Bernardynów oraz prowadzone przez nich katolickie liceum ogólnokształcące i gimnazjum. Zaglądam przez szybę do wnętrza świątyni - nie ma o czym mówić - prezentuje się skromnie, ale bardzo okazale. Pokrzepiony duchowo dziękuję "komu trzeba" za szczęśliwy koniec wyprawy ! 
Było wspaniale i Mr SCOTT chce jeszcze !!! 
                       

Copyright © 2014 Mr SCOTT jedzie do... (-: , Blogger