Blog ma na celu popularyzowanie rowerowych wycieczek po Łodzi, regionie łódzkim i okolicach.
Znajdziesz tu zdjęcia, filmy, opisy tras i ślady GPS.
Miasto Łódź i województwo łódzkie są naprawdę piękne !
Zobaczysz, że "ONI są wszędzie", wszystko się łączy i odbija w tablicach !
Zachęcam do czynnego wypoczynku i powodzenia na trasach !!!

WYCIECZKA Nr 913 - Czerwony „Szlak uroczysk i rezerwatów"

TRASA WYCIECZKI i DANE STATYSTYCZNE :

Dojazd na szlak : Łódź - Gorzew - Górka Pabianicka - Petrykozy - Kudrowice - Wola Żytowska - Żytowice - Janowice - Ludowinka - Chorzeszów - Kiki - Krzucz - Anielin - Jabłonki - Stryje Księże - Bałucz - Młynisko - Borszewice Kościelne - Gajewniki Kolonia - Gajewniki - Wymysłów - Ochraniew - Zduńska Wola - Czechy - Grabowiec 

Łącznie : 56,4 km 

Czerwony „Szlak uroczysk i rezerwatów" :

stacja kolejowa Męcka Wola - Dębowiec - Letniska - Andrzejów - Izabelów Mały - Izabelów - Annopole Nowe - Wojsławice - Wólka Wojsławska - Opiesin - Zduńska Wola

Łącznie : 16 km

Powrót : Zduńska Wola - Ochraniew - Wymysłów - Gajewniki - Gajewniki Kolonia - Borszewice Kościelne - Młynisko - Bałucz - Stryje Paskowe - Wrzeszczewice Skrejnia - Wrzeszczewice - Kiki - Chorzeszów - Ludowinka - Janowice - Żytowice - Wola Żytowska - Kudrowice - Petrykozy - Górka Pabianicka - Gorzew - Łódź

(02.07.2021. - 128 km, 22,46 km/h, 5:43:32 h)

ZDJĘCIA      FILMY        RELIVE          GPS

Cześć - dzień dobry, tu Mr SCOTT ! 🚲

Czasami asfalt parzy, a opony same rwą się w stronę cienia. 

2 lipca 2021 roku był dokładnie takim dniem – gorącym, lepkim, pachnącym skoszonym zbożem i żywicą. Postanowiłem zmierzyć się z trasą, która od dawna „mrugała” do mnie z mapy : czerwonym, pieszym "Szlakiem Uroczysk i Rezerwatów". Choć to szlak dla piechurów, mój rower nie takie już wyzwania widział. 

Ruszam z Łodzi w stronę krainy lasów i historii !

Start wypadł mi wczesnym przedpołudniem. Powietrze było jeszcze rześkie, gdy mijałem podłódzkie miejscowości. W Kudrowicach namierzyłem dwa śliczne koty, które buszowały w trawie polując na myszy.

Rozgrzewka - przejazd przez serce regionu. To ten moment wycieczki, kiedy nogi pracują rytmicznie, a głowa odpoczywa. Pognałem nową drogą z Ludowinki na Chorzeszów.

Podczas każdej wycieczki staram się przejechać przez obszary, gdzie jeszcze nigdy nie byłem. Dziś wybrałem szutry na odcinku Anielin - Jabłonki.

W osadzie Stryje Księże obejrzałem zjawiskową kapliczkę. 

A także stuletni drewniak z okiennicami w serduszka.

Licznik pokazał ponad 50 kilometrów, gdy dotarłem do Czech. 

Prawdziwa przygoda miała się jednak dopiero zacząć !

Czerwony Szlak - uroczyska, które pamiętają wieki.

Wystartowałem ze stacji w Męckiej Woli. 
Początkowo szlak wiedzie asfaltowymi drogami.

Szlak nie kłamie – nazwa „Uroczyska i rezerwaty” w pełni oddaje charakter tej trasy. To tutaj zaczyna się magia.
Kapliczka na drzewie w lasach wsi Andrzejów.
Rzeka Brodnia w osadzie Annopole Nowe.
Potem wjechałem w gęstwinę, gdzie słońce ledwo przebijało się przez korony drzew.
Rezerwat Przyrody "Jabłecznik".

To królestwo dębu szypułkowego i jodły. 

Powietrze tutaj smakuje inaczej – jest ciężkie od wilgoci i zapachu mchu. 

Droga przez las na Wojsławice (WYCIECZKA Nr 269).

To tu można poczuć potęgę natury, która nic sobie nie robi z upływu czasu.
Szutry za Wojsławicami to prawdziwa gratka dla rowerzystów poszukujących gravelowych tras.
Znakomite są także drogi prowadzące przez Rezerwat Przyrody "Wojsławice".
Doskonałe drogi prowadzą przez Wólkę Wojsławską i Opiesin.
Przejeżdżając obok wiejskich kapliczek, czułem ten specyficzny, polski dualizm – piękno przyrody przeplatane tragiczną historią.
Finał czerwonego szlaku to Zduńska Wola - miasto „z kominami”, które wyrosło na sukiennictwie (WYCIECZKA Nr 259).
Dworzec kolejowy w Zduńskiej Woli - zakończenie objazdu czerwonego szlaku.

Po 16 kilometrach technicznego, wymagającego terenu na czerwonym szlaku, powrót do Łodzi był nagrodą i aktywnym wypoczynkiem. Trasa przez Stryje Paskowe i Kiki ciągnęła się w popołudniowym słońcu.
 
Mięśnie już lekko piekły, ale krajobraz rolniczego serca regionu łódzkiego wynagradzał wszystko. Złote pola, bociany kołujące nad łąkami w okolicach Woli Żytowskiej i ten specyficzny spokój, jaki daje tylko jazda bocznymi drogami.

Największe wrażenie zrobiła dziś na mnie głucha cisza w rezerwatach. To był dzień pełen kontrastów – od gęstych, mrocznych borów, aż po industrialny klimat Zduńskiej Woli. Szlak Uroczysk i Rezerwatów to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce uciec od zgiełku miasta i poczuć „ducha” regionu. 
Fragmentami tego szlaku jechałem już podczas WYCIECZKI Nr 838.

Do zobaczenia na szlaku ! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Postaw kawę dla Mr SCOTT'a !

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Copyright © 2014 Mr SCOTT jedzie do... (-: , Blogger