11 czerwca 2021 roku przywitał mnie rześkim porankiem, niosącym zapach kwitnących lip i świeżo skoszonej trawy. Choć słońce dopiero nieśmiało wychylało się zza horyzontu, to wiedziałem, że czeka mnie jeden z najgorętszych dni roku i jeden najbardziej ambitnych celów w mojej bogatej karierze : przejechać na rowerze czerwony "Szlak Okrężny wokół Łodzi".
Jest to jeden z najdłuższych i najciekawszych szlaków pieszych w centralnej Polsce. Tworzy on wielką pętlę wokół aglomeracji łódzkiej, pozwalając poznać ogromną różnorodność krajobrazową i historyczną regionu.
Około 70 % szlaku to większe lub mniejsze, ale asfaltowe drogi, łączące miejscowości okalające Łódź. Pozostała część to leśne dukty i bezdroża.
Jego stopień trudności ocenia się jako łatwy, ale ze względu na dystans wymaga dobrej kondycji lub podzielenia na etapy.
Szlak cechuje wielka różnorodność : od niemal górskich krajobrazów na Wzniesieniach Łódzkich, przez piaszczyste wydmy śródlądowe, po doliny rzek i mokradła.
Szlak nie wszędzie jest dobrze oznaczony i są takie miejsca, że bez śladu gpx w telefonie można się pogubić.
Oto relacja spisana przez Mr SCOTT jedzie do..., oddająca ducha tej monumentalnej, czerwcowej eskapady wokół "Miasta Włókniarek".
Łódź jeszcze spała, gdy ja już przecinałem pierwsze kilometry szlaku. Czerwień znaków na drzewach prowadziła mnie przez Park Krajobrazowy Wzniesień Łódzkich. To tutaj natura pokazuje swoje pofalowane oblicze – te podjazdy potrafią wycisnąć siódme poty, ale widok na panoramę miasta w porannym słońcu jest wart każdej kropli potu.
Czerwony szlak to kalejdoskop. Raz pędzisz przez gęste, chłodne lasy liściaste, by za chwilę wypaść na otwartą przestrzeń pól, gdzie 11 czerwca zboża już dumnie prężyły się do słońca. Ptaki urządziły mi prawdziwy koncert – od świergotu skowronków nad polami, po rytmiczne stukanie dzięciołów.
Najbardziej emocjonujący moment ? Chwila, gdy mój rowerowy licznik pokazał 150-ty kilometr. Organizm domagał się buntu, ale głowa mówiła : "Jedź dalej, Scott, jeszcze tylko kawałek". To wtedy człowiek dostrzega najmniejsze detale – polne maki czerwieńsze niż znaki na szlaku, krople potu kapiące na ramę i ten specyficzny, słodki zapach letniego popołudnia.
Kiedy po ponad 11 godzinach wróciłem do punktu wyjścia, czułem się, jakbym okrążył cały świat, a nie tylko moje ukochane miasto. 208,7 km na siodełku to nie są tylko cyfry. To suma wszystkich zachwytów nad mijanymi zabytkami, przekleństw na piaszczystych traktach i uśmiechów do napotkanych na szlaku ludzi.
Stało się ! Czerwony "Szlak okrężny wokół Łodzi" – legenda lokalnej turystyki pieszej – padł wreszcie pod kołami mojego roweru !
To nie była zwykła przejażdżka. To była randka z historią, przyrodą i własną wytrzymałością. 11 godzin w siodełku to czas, w którym człowiek przestaje liczyć kilometry, a zaczyna chłonąć świat każdym zmysłem.
Łódź ma swoją "obrączkę" – czerwoną, wymagającą i piękną. Jeśli myślicie, że znacie okolice swojego miasta, przejedźcie ten szlak w jeden dzień. Zobaczycie wtedy, jak wielkie serce bije w samym centrum Polski.
Ponieważ mam objechane rowerem praktycznie całe woj. łódzkie i widziałem już niemal wszystkie jego największe atrakcje, zabytki i inne ciekawe miejsca, to podczas tej eskapady skupiłem się głównie na szybkim dojeździe na początek szlaku, przejechaniu jego trasy i sprawnym powrocie do domu. Opisy innych miejsc odwiedzonych w czasie tej trasy, można znaleźć klikając w link z napisem WYCIECZKA Nr, umieszczony w opisach zdjęć w tym poście.
Zapraszam do obejrzenia kilkunastu kadrów oraz wszystkich zdjęć i filmów z tej ciekawej przygody, które znajdują się w linkach j/w.
Mr SCOTT jedzie do... i zalicza Szlak okrężny wokół Łodzi !
Róg ulicy Warszawskiej i Kryształowej w Łodzi. Jest tu taki punkt na słupie energetycznym, namalowany czerwoną farbą, wskazujący trasę.
Tu właśnie rozpoczyna się i kończy Szlak Okrężny Wokół Łodzi.
Na słupie zawieszona jest tabliczka szlaku - obieram kurs na Swędów.
Las Szczawiński - miejsce odpoczynku dla turystów na Łódzkim Szlaku Konnym.
Wyjazd z szutrowej ul. Wczasowej do wsi Biała (WYCIECZKA Nr 40).
Dzierżązna ul. Polna - obelisk z tablicą pamięci (WYCIECZKA Nr 722).
Wieś Leonów - tunel pod autostradą A-1.
Oznakowanie szlaku w lesie wioski Leonów - skręt w stronę Rosanowa.
Rosanów Dolny - wjazd na leśny dukt w stronę ul. Leona.
Tablica z mapą Rosanowa na trasie szlaku przy ul. 1 Maja (WYCIECZKA Nr 773).
Oznakowanie tras w Rosanowie Górnym. W tej części oprócz czerwonego "Szlaku okolic Łodzi" przebiega żółty "Szlak bojowy 28 Pułku strzelców Kaniowskich z września 1939 roku" oraz niebieski "Szlak pamięci ofiar hitlerowskiego ludobójstwa". Przy znakach ktoś umieścił sylwetkę aktora Zbigniewa Cybulskiego - słynny kadr z filmu "Popiół i diament" w reż. Andrzeja Wajdy.
Na planszy zawarto wiadomości dot. historii Janowic i Huty Janowskiej.
Szutrowy etap szlaku na trasie Janowice - Poleszyn.
Tablica wjazdowa do wsi Poleszyn.
Łask - tablica wjazdowa przy ul. Sportowej.
Leśny Skwer przy dworcu kolejowym w Kolumnie (WYCIECZKA Nr 179).
Stworzenie "Skweru leśnego w Kolumnie" kosztowało ponad 227 tys. zł. Część z tych pieniędzy powiat pozyskał z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi.
Przy alejkach ustawiono tablice edukacyjne : "Stacja Kolumna".
"Historia Kolumny".
Na skwerze zasadzono nowe drzewa, zamontowano ławki i dwie gry : „Wiedza kołem się toczy” oraz Grzyby leśne”.
Szutrowy odcinek szlaku - wzdłuż S-8 we wsi Ldzań (WYCIECZKA Nr 114).
Pawlikowice - na skraju lasu "Szlak okolic Łodzi" przebiega po trasie żółtego szlaku rowerowego "Osad młyńskich nad Grabią".
Pabianice - tablica wjazdowa przy ul. Wiejskiej (WYCIECZKA Nr 24).
Stuletnie drewniaki na ul. Bugaj w Pabianicach (WYCIECZKA Nr 334).
Kapliczka z 1925 roku przy ul. Bugaj.
Wewnątrz umieszczona jest zabytkowa figura św. Jana Nepomucena.
Las Pabianicki ul. Rydzyńska.
Naturalne przeszkody w Lesie Pabianickim.
Osada rybacka Sereczyn w Pabianicach.
Pabianice - tablica wyjazdowa przy ul. 20 Stycznia.
Asfaltowa część szlaku przez Czyżeminek do wsi Prawda (WYCIECZKA Nr 133).
Wieś Rydzynki - wjazd na teren Rezerwatu Przyrody "Molenda".
Jest to miejsce o wyjątkowej wartości przyrodniczej i historycznej, utworzone w 1959 roku w celu ochrony fragmentu dawnej Puszczy Łódzkiej. Rozciąga się na powierzchni ponad 147 hektarów i stanowi dom dla imponujących, ponad 150-letnich drzew.
Przeprawa przez pokrzywy w okolicach Tuszyna - jedno z trudniejszych wyzwań na trasie szlaku (WYCIECZKA Nr 48).
Łódź - tablica wjazdowa do miasta od strony Wiączynia Dolnego.
Łódzki zachód słońca.
Nowosolna ul. Kasprowicza - tablica "Park Krajobrazowy Wzniesień Łódzkich" (WYCIECZKA Nr 319).
Łódź i tabliczki szlaku przy krzyżówce ul. Hanuszkiewicza z ul. Nad Niemnem (WYCIECZKA Nr 194).
Łódź - szlak na skrzyżowaniu ul. Opolskiej i ul. Marmurowej.
Łódź ul. Moskuliki/Zjazdowa.
Łódź ul. Kryształowa/Wycieczkowa i koniec objazdu szlaku.
Kolejny szlak regionu łódzkiego przejechany ! Brawo Mr SCOTT !!!
208,7 km - tyle dziś wykręciłem na trudnych trasach wokół mojego rodzinnego miasta. To była bardzo ciekawa, ale i też bardzo wymagająca eskapada. Jak to mam w zwyczaju określać takie tripy : ujechałem się jak siwy koń !
Podsumowanie : "Szlak okrężny wokół Łodzi" to bardzo trudna trasa dla rowerzystów, szczególnie jeśli planuje się pokonanie całej pętli w ciągu jednego dnia, co staje się prawdziwym testem wytrzymałości. Szlak prowadzi przez bardzo zróżnicowane nawierzchnie – od piaszczystych dróg leśnych w Parku Krajobrazowym Wzniesień Łódzkich, po ruchliwe odcinki asfaltowe, a suma przewyższeń na północnym odcinku trasy powinna zaskoczyć nawet doświadczonych kolarzy górskich. Ze względu na imponujący dystans blisko 200 kilometrów, trasa wymaga świetnego przygotowania kondycyjnego. Cieszę się, że udało mi się dokonać tego wyczynu, ale łatwo nie było !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz