sobota, 10 maja 2014

WYCIECZKA Nr 250 - Kociszew, Głupice i Drużbice

TRASA : Łódź (Piotrkowska. Pasaż Rubinsteina, Piotrkowska, A. Struga, Żeromskiego, al. Politechniki, Pabianicka) - Ksawerów - Pabianice - Chechło Pierwsze - Chechło Drugie - Dobroń - Ldzań - Rokitnica - Gucin - Karczmy - Zabłoty - Bocianicha - Kociszew Kolonia - Kociszew - Wola Głupicka - Głupice - Głupice Parcela - Drużbice Kolonia - Drużbice - Drużbice Kolonia - Wadlew - Podstoła - Dłutów - Tążewy - Górki Duże - Górki Małe - Tuszynek Majoracki - Tuszyn - Modlica - Kalinko - Kalino - Stefanów - Łódź  (Kalinowskiego, Kolumny, Tomaszowska, Dąbrowskiego, Park im. Dąbrowskiego, Rzgowska, Zarzewska, Piotrkowska) 
[10.05.2014. - 112 km, 22,8 km/h, 4:54:29 h]  
ZDJĘCIA                                   FILMY
Mr SCOTT jedzie do... Kociszewa, Głupic i Drużbic !!! Trasa WYCIECZKI Nr 250.
Dziś mały jubileusz - to już 250. wycieczka Mr SCOTT'a !!! 
Zaczynam na ul. Piotrkowskiej przy skrzyżowaniu z ul. 6 Sierpnia, która zamienia się w miejski podwórzec - tzw. woonerf . To pochodzące z języka niderlandzkiego określenie ulicy do mieszkania, czy też ulicy dla mieszkańców. Będą ławeczki, ogródki ze stoliczkami, drzewa i kwiaty ! Odcinek od al. Kościuszki do ul. Piotrkowskiej ma być gotowy już w czerwcu.
Plan na majową wycieczkę jest taki, że najpierw obejrzę sobie coś ciekawego na ul. Piotrkowskiej. Daleko nie trzeba szukać, bo naprzeciwko pasażu Rubinsteina, blisko zabytkowego pałacu Maksymiliana Goldfedera przy ul. Piotrkowskiej 77.
Przed kamienicą przy Piotrkowskiej 78 ustawiony jest "Fortepian Rubinsteina". Jest to pomnik Artura Rubinsteina, światowej sławy pianisty, który niegdyś mieszkał pod tym adresem. 
Pomnik Artura Rubinsteina został odsłonięty 23 września 2000 roku z okazji Światowego Spotkania Łodzian.
Pomnik wchodzi w skład "Galerii Wielkich Łodzian". Jest to grupa plenerowych rzeźb z brązu, upamiętniających sławne osoby związane z Łodzią. Ustawiane są one od 1999 roku właśnie przy ulicy Piotrkowskiej.
W skład Galerii wchodzą także rzeźby : "Ławeczka Tuwima", "Kufer Reymonta", "Twórcy Łodzi Przemysłowej", "Fotel Jaracza" i "Pomnik Lampiarza". 
Pomysłodawcą Galerii i autorem pomnika Rubinsteina, jest związany z Łodzią animator kultury Marcel Szytenchelm (to ten jegomość w cylindrze).
Obok pomnika, na chodniku ułożony jest także duży klucz wiolinowy.
Odlana z brązu figura przedstawia Artura Rubinsteina we fraku, siedzącego przy fortepianie, którego dłonie oparte są na klawiaturze. Podniesiona klapa instrumentu przypomina ptasie skrzydło.
Rzeźba została wykonana w odlewni brązu "Artproduct" Studio Szymanowo z Poznania.
Na ścianie kamienicy przy ul. Piotrkowskiej 78, zawieszona jest pamiątkowa tablica.
Jest to płyta z brązu z popiersiem Artura Rubinsteina i napisem "W tym domu mieszkał światowej sławy pianista Artur Rubinstein 1887-1982".
Tak wygląda podwórze posesji przy ul. Piotrkowskiej 78.
Na chodniku ul. Piotrkowskiej, przed kwietnikiem pasażu Rubinsteina, ustawiony jest zdrój uliczny. Zdroje - publiczne uliczne źródła wody pitnej, zostały uruchomione w czerwcu 2009 roku w ramach programu "Fontanny dla Łodzi", pod honorowym patronatem Prezydenta Miasta Łodzi. Zdroje ozdobione są motywami dzieci i ryb i znajdują się także w Pasażu Schillera, przy skrzyżowaniu ul. Piotrkowskiej z ul. Roosevelta oraz przy domu handlowym "Magda".
Trawnik pasażu Rubinsteina obsadzony został tysiącami sadzonek kolorowych bratków. Wszystko to za sprawą Zarządu Zieleni Miejskiej w Łodzi, który został powołany przez Radę Miejską w dniu 1 października 2012 roku, w celu zarządzania terenami zieleni miejskiej w Łodzi.
W pasażu Rubinsteina znajduje się fontanna "Łódzka Syrenka". Rzeźba powstała w 1961 roku. Jej postać stworzył pochodzący z Wilna artysta Edward Nowicki.
Wracam na ul. Piotrkowską i kieruję się do ul. A. Struga. Dalej w prawo i na południe w ul. Żeromskiego.
Przejeżdżam obok popularnego sklepu sportowego "Gold Sport", który mieści się przy ul. Żeromskiego 78.
Sklep jest m.in. autoryzowanym sprzedawcą rowerów i sprzętu uznanej firmy "Scott". Mr SCOTT dzień po dniu, grosz do grosza, zbiera pieniądze na zakup nowego roweru. Ale kiedy to nastąpi i jaki to będzie model roweru Scott - tego jeszcze nie wiem.
Aby wydostać się z zatłoczonego miasta, wybieram sprawdzoną trasę i jadę ul. Żeromskiego i al. Politechniki do Parku Sielanka przy ul. Pabianickiej. Na ścianie garażu od strony ul. Tagore, widoczny jest napis "Terror". To "dzieło" kibiców Łódzkiego Klubu Sportowego.
Drogą rowerową docieram do skrzyżowania ul. Pabianickiej z al. Jana Pawła II. Trwają tam prace przy budowie tunelu, którym będzie się można przedostać do Trasy Górna.
Poza tunelem pod ul. Pabianicką, Trasa Górna jest gotowa w 80%. Pod koniec lipca powinni ją opuścić drogowcy, wówczas pozostanie tylko już odbiór drogi. Termin zakończenia inwestycji planowany był na maj 2014 roku. Opóźnienia spowodowane były jednak bardzo długą zimą.
Wyjeżdżam na ul. Pabianicką i pedałuję w stronę centrum handlowego "Port Łódź". Na jego terenie znajduje się m.in. wielki sklep firmy "Ikea".
Ulica Pabianicka rozdziela się w tym miejscu na jezdnię prowadzącą do Ksawerowa i podjazd na estakadę trasy S-14. Trasa ta obłożona jest ekranami akustycznymi, na których ktoś namalował napis "Łódź".
Kieruję się do Ksawerowa, a następnie przez Pabianice dojeżdżam do Chechła. Miejscowość ta składa się z dwóch części : Chechło Pierwsze i Chechło Drugie - zobacz WYCIECZKA Nr 206.
Szybko docieram do Dobronia, gdzie zmieniam kierunek jazdy na południe. Ruszam na Ldzań, co demonstruje Mr SCOTT.

Mijam rozjazd do Mogilna i pędząc z górki przez las, dojeżdżam do wiaduktu trasy S-8. Na kierowców czekają tutaj utrudnienia, ponieważ drogowcy układają nową warstwę nawierzchni.
Sama trasa ekspresowa jest jeszcze nieprzejezdna. Trwają ostatnie prace wykończeniowe. Odcinek S-8 od węzła Róża do węzła Łask, ma być otwarty w sierpniu tego roku.
Za wiaduktem rozpoczyna się terytorium wsi Ldzań, której Mr SCOTT poświęcił WYCIECZKĘ Nr 114.
Wyprawa ta cieszy się dużą popularnością wśród internautów ! Nic dziwnego, bo to przecież bardzo atrakcyjne rejony powiatu pabianickiego. Przez Ldzań przebiegają oznakowane szlaki rowerowe województwa łódzkiego.
Pomykam przez całą wieś na południe, do mostu na rzece Grabia.
Grabia jest rzeką typowo nizinną, średniej wielkości. Jest trzeciorzędnym dopływem Odry.
Całkowita długość rzeki wynosi 81,1 km. Grabia swój początek bierze pod wsią Dziwle na wysokości 229 m n.p.m. i potem uchodzi do Widawki, jako jej prawy dopływ na wysokości miejscowości Grabno.
Jeszcze tylko około 200 metrów i wjeżdżam do osady młyńskiej Talar.
W listopadzie 2013 roku został oddany do użytkowania most na rzece Grabia, który posiada chodnik dla pieszych. Jego nośność to 10 ton. Pomost ma wystrój drewniany ze względu na wymogi konserwatora zabytków. Konstrukcję drewnianą zamieniono na stalowo – żelbetonową. 
Z mostu mamy rewelacyjny widok na wschód, na przepiękny staw i las rozciągający się wzdłuż rzeki i jej rozlewisk.

Talar to unikatowy w skali Polski fragment osady młyńskiej. Dwa drewniane młyny połączone murowanym (niegdyś drewnianym) mostem, położone są po dwóch stronach rzeki Grabi. 
 Budynki stanowią jeden z obiektów historycznych na trasie turystycznej "Młyny nad Grabią".
Wokół znajdują się stawy rybne. 
Jest to bardzo popularne łowisko, gdzie łowić mogą jedynie posiadacze kart wędkarskich.
Po chwilach relaksu nad stawami rzeki Grabi, wracam na szlak. Jadę przez wieś Rokitnica i po chwili opuszczam malownicze tereny w gminie Łask. Wjeżdżam na obszar należący do gminy Buczek.
Mamy tu do dyspozycji idealnie równą drogę. Na poboczu ustawiona jest tablica informacyjna z napisem o treści "Projekt pn. przebudowa drogi gminnej nr 103104E Gucin-Rokitnica od km 0+010 do km 1+383 (Gucin - gm. Buczek) został zrealizowany przez Gminę Buczek w roku 2010 w ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych 2008-2011".

Takich super dróg jak ta, jest w regionie łódzkim coraz więcej ! Oby tak dalej ! Szybko docieram do skrzyżowania we wsi Gucin, gdzie skręcam na dawną drogę krajową nr 12.
Na trasie mały ruch. Szybko i bezpiecznie docieram do granicy powiatu bełchatowskiego i gminy Zelów.
Śmigam do wsi Karczmy, po drodze równej jak stół ! Trasa przebiega przez rozległy kompleks leśny.
W Karczmach nie goszczę jednak zbyt długo. Na pierwszym skrzyżowaniu skręcam na południe. Jadę przez wieś Zabłoty.
Przejeżdżam obok opuszczonej, drewnianej chałupy, która stoi po prawej stronie drogi (posesja Zabłoty nr 8).
Po chwili docieram do wsi o fajnej nazwie Bocianicha. Jednak Mr SCOTT nie przyuważył tu żadnego bociana.
Jest to droga prowadząca do Zelowa. W centrum wsi znajduje się skrzyżowanie, na którym skręcam na wschód (w prawo szutrową drogą dojedzie się do wsi Sowińce).
Wjeżdżam do osady o nazwie Zagłówki.
Przejazd Mr SCOTT'a wzbudza naturalne zainteresowanie zwierząt, które wypasają się przy poboczu drogi. Nieufnie spogląda na mnie czarny koziołek.
Po drugiej stronie jezdni, czeka gotowy do ataku typowy polski baran - czyli po prostu owca domowa.
Przez Zagłówki przechodzi wąska asfaltówka, która prowadzi płasko pomiędzy zielonymi polami i łąkami.

Przemieszczam się wąską szosą wzdłuż przepięknych pól rzepaku. Widok jest naprawdę imponujący.
Niestety przy szosie nie ma żadnych tablic informacyjnych, ale to więcej niż pewne, że dojechałem już do Kociszewa ! W zachodniej części wsi znajdują się zabudowania należące kiedyś do Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska. Obecnie są w rękach prywatnych.
Po przeciwnej stronie stoi parterowy budynek dawnej zlewni mleka.
Jest to "Punkt skupu mleka Kociszew". Obiekt należy do Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Sieradzu.
W pobliżu znajduje się największa atrakcja turystyczna wsi - kościół p.w. Świętego Teodora Męczennika i Najświętszego Serca Pana Jezusa.
Pierwszy kościół zabudowano w Kociszewie w 1660 roku z fundacji Rościsława i Zofii Walewskich. Spłonął on jednak w 1765 roku.

Obecną świątynię wzniesiono w 1775 roku z fundacji miecznika sieradzkiego Zygmunt Dobka. Miecznik wybudował świątynię na polecenie Księcia Hrabiego na Małoszynie i Raczynie - Raczyńskiego. Do 1789 r. kościół pełnił funkcję filii parafii w pobliskich Łobudzicach.
Dom Boży zbudowany jest z bali drewnianych o konstrukcji zrębowej, obustronnie oszalowany, przykryty dachem dwuspadowym, który nad prezbiterium jest niższy, zamknięty namiotowo.
W bryle budowli wyraźnie wyodrębniono 3 części: zachodnią - mieszczącą kruchtę, nad którą znajduje się chór muzyczny wsparty na słupach drewnianych, szerszą od niej nawę główną i węższe prezbiterium, zamknięte wielobocznie. Od północy do prezbiterium przylega niższa zakrystia.
W środku świątyni znajdują się m.in. dobrze zachowane relikwiarze św. Teodora Męczennika, które w 1663 roku sprowadziła Zofia Walewska. Eklektyczny ołtarz główny Matki Boskiej i św. Teodora Męczennika pochodzi z 1878 r. Wykonany jest z polichromowanego i złoconego drewna.
W kościele znajdują się także dwa ołtarze boczne. Starszy z nich - prawy p.w. Najświętszego Serca Jezusowego - rokokowy, wykonano po 1765 roku. Ufundowany został przez Zygmunta Dobka. Lewy ołtarz p.w. św. Antoniego Padewskiego powstał po 1878 roku w stylu eklektycznym. Przyjedziemy tu jeszcze nie raz i może uda się zobaczyć wnętrze świątyni.
W otoczeniu kościoła w Kociszewie znajduje się mnóstwo zieleni, m.in. klon jawor o obwodzie pnia 340 cm, zaliczony do pomników przyrody. Przy parkanie ustawiona jest murowana dzwonnica z trzema dzwonami oraz krzyż misyjny.
Do drewnianego krzyża przytwierdzona jest tabliczka ze słowami przypisywanymi Adamowi Mickiewiczowi : "Tylko pod Krzyżem, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polską, a Polak Polakiem".
Obok kościoła przebiega droga prowadząca do południowego krańca wsi. Jest tam skrzyżowanie, na którym rozchodzą się jezdnie do Zelowa i miejscowości Bujny Szlacheckie.
Do Zelowa zawitam najpewniej w kolejnym sezonie ! Tymczasem zawracam i ponownie wjeżdżam do Kociszewa.
Dojeżdżam do skrzyżowania przy kościele, gdzie znajduje się dobrze zaopatrzony sklep.
Przed sklepem ustawiona jest tablica informacyjna z planem administracyjnym Gminy Zelów. Kociszew jest jedną z wsi sołeckich gminy Zelów i powiatu bełchatowskiego, gdzie zameldowanych jest obecnie ok. 370 mieszkańców.
W Kociszewie działa Ochotnicza Straż Pożarna, której remiza znajduje się przy centralnej ulicy. Budynek przeszedł niedawno gruntowny remont - docieplono ściany i strop. Termomodernizacja strażnicy została dofinansowana ze środków z budżetu Powiatu Bełchatowskiego na zadania z zakresu ochrony środowiska i gospodarki wodnej w kwocie 20 tys. zł.
Kilkanaście metrów dalej, przy skrzyżowaniu ustawiona jest kapliczka domkowa z czerwonej cegły.
Wewnątrz kapliczki znajduje się ołtarz z obrazem Świętego Floriana.
Obok kapliczki ustawiony jest kamienny obelisk z hełmem strażackim oraz tablicą z czarnego granitu. Na płycie umieszczono skrzyżowane ze sobą toporki strażackie oraz napis o treści : "Nie ma nic piękniejszego, niż nieść pomoc drugiemu człowiekowi. Druhom - pionierom składa fundator i Społeczeństwo. Kociszew 1998-11-11".
Przy drodze prowadzącej na północ, ustawiona jest murowana wiata przystanku autobusowego.
Jest to szeroka ulica z chodnikiem wyłożonym kostką brukową. Prowadzi w stronę cmentarza parafialnego w Kociszewie.
Nekropolia jest ogrodzona nowym parkanem z cegły. Na filarze bramy wjazdowej, zawieszona jest granitowa tablica z napisem "Ci, którzy kochają, są szczęśliwi po obydwu stronach istnienia... Parkan cmentarza wybudowany dzięki ofiarności parafian. Kociszew 2005 rok".
Cmentarz zajmuje powierzchnię ok. 2,2 ha i znajduje się na nim m.in. pomnik poświęcony pamięci parafian, którzy oddali swe życie za Polskę i zginęli na polach walki, w obozach zagłady i miejscach kaźni.
Pomnik to otynkowany obelisk z wielką tablicą z czarnego granitu. Umieszczono na niej nazwiska i miejsca, gdzie w czasie II wojny światowej, zginęli mieszkańcy miejscowej Parafii. W dolnej części płyty widoczny jest cytat z Księgi Mądrości "...Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga. Nadzieja ich pełna nieśmiertelności" oraz dopisek "W 50-tą rocznicę-Parafianie. Kociszew 1989 r.".
Na cmentarzu przykuwa uwagę strzelisty grobowiec rodziny Wolskich. Pomnik powstał w latach 30-tych XIX wieku i chyli się ku upadkowi. Górna część podparta jest drewnianą belką, która zapobiega przewróceniu się budowli.
W środkowej części pomnika wyryty jest napis "Pokój ich cieniom" oraz imiona zmarłych i mało czytelne daty ich śmierci. Prawdopodobnie to Jan oraz Aleksander zm. 28 lutego 1847 i Teresa zm. 31 grudnia 1833 roku.
Blisko pomnika pamięci parafian ustawiony jest wysoki, żelazny krzyż oraz marmurowy nagrobek miejscowego duchownego.
Na pomniku umieszczono porcelanową fotografię zmarłego oraz napis "Tu oczekuje zmartwychwstania ks. Mieczysław Lipiński, długoletni Proboszcz Parafii Kociszew. Żył lat 61. Zasnął w Panu 8.1.1983. Gdy miłość płacze, wiara pociesza - parafianie".
Przy tej samej ulicy znajduje się Szkoła Podstawowa im. Tadeusza Kościuszki w Kociszewie.
Wracam do skrzyżowania z kapliczką i skręcam do wschodniej części wsi.
Znajduje się tam "ROKA" Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowo-Usługowe - Zakład Betoniarski w Kociszewie. 
W ten sposób kończę zwiedzanie Kociszewa. Kieruję się podniszczoną drogą na wschód.
Szybkim tempem docieram do rozjazdu, prowadzącego na południe do niewielkiej osady o znajomo brzmiącej nazwie Łęczyca.
Następnie mijam rozjazd na północ do wsi Patok. Znajduje się tam obelisk poświęcony polskim lotnikom broniących polskiego nieba w czasie Kampanii Wrześniowej 1939 roku. Trzeba tam kiedyś pojechać !
Utrzymuję wysokie tempo jazdy i bystro docieram do wsi Wola Głupicka.
Po prawej stronie drogi ustawiona jest murowana kapliczka domkowa.
W ołtarzu kapliczki zawieszony jest wełniany kilim z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej.
Od kapliczki jadę do skrzyżowania z drogą prowadzącą do Zelowa. To tylko 8 kilometrów !
Droga wiedzie na południe, przez wieś o śmiesznej nazwie Głupice. To bardzo stara miejscowość, wymieniana w dokumentach już w 1273 roku.
Przy skrzyżowaniu znajduje się sklep spożywczy. Jadę dalej na wschód, przez osiedle Głupice Kolonia.
Po prawej stronie drogi widoczny jest duży wybieg dla koni, który utworzono na terenie dawnego parku podworskiego w Głupicach.
Mr SCOTT ma okazję podziwiać przebieżki po parkurze kilku przepięknych rumaków.

W Głupicach znajdują się ruiny starego dworu, który wzniósł w pierwszej połowie XIX wieku Władysław Bykowski.
Dwór otacza niewielki park, ale za to z wiekowymi drzewami. Niektóre liczą sobie ponad 300 lat - rośnie tu m.in. 7 pomnikowych dębów szypułkowych o obwodzie od 340 do 500 cm i wysokości 23 - 30 metrów.
Dwór w Głupicach przebudowano w XX wieku. Po II wojnie światowej był jeszcze zamieszkały. Potem mieściło się w nim biuro miejscowego PGR-u.
Obecnie jest opuszczony, niszczeje i prawdopodobnie wkrótce zniknie z powierzchni ziemi.
Wracam na szlak i po chwili wjeżdżam do wsi Drużbice Kolonia. Łączy się ona bezpośrednio z miejscowością Drużbice. Na przełomie XIV i XV wieku wieś należała do Stanisława z Drużbic, sprawującego urząd pisarza ziemskiego sieradzkiego. W XVI w. jej właścicielami byli Stanisław i Dorota Drużbiccy, natomiast od 1587 roku osada stanowiła własność Piotra Drużbickiego.

W XVIII wieku miejscowość należała do rodu Trzebickich. Zofia Trzebicka, bratanica biskupa krakowskiego Andrzeja Trzebickiego, wyszła za mąż za Piotra Kobierzyckiego. Kolejnymi dziedzicami Drużbic byli : ich syn Remigian, wnuk Józef i prawnuk, Jan Kobierzycki - podczaszy sieradzki. Po nim majątek został odziedziczony przez jego syna Adama, szambelana króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Pędzę z górki wprost pod kościół p.w. św. Rocha w Drużbicach.
Parafia Drużbice istniała już na początku XVI wieku. W czasach staropolskich, należała do dekanatu szadkowskiego i archidiecezji gnieźnieńskiej. Obecnie wchodzi w skład dekanatu dłutowskiego i archidiecezji łódzkiej.
Dziś sobota i jest jeszcze trochę czasu do rozpoczęcia popołudniowej mszy. Drzwi świątyni są szeroko otwarte i Mr SCOTT po uzyskaniu zgody księdza proboszcza, rusza na zwiedzanie kościoła ! Przed drzwiami wejściowymi, widoczna jest data 1900 - rok zakończenia budowy.
Na ścianie kruchty zawieszone są dwie pamiątkowe tablice. Na tej płycie z białego marmuru, widnieje napis o treści "Na chwałę Bogu Wszechmogącemu w 100 rocznicę ukończenia budowy kościoła św. Rocha w Drużbicach ks. Michałowi Ziarniewiczowi, komitetowi Budowy i wszystkim ofiarodawcom wdzięczni parafianie Drużbic. Grudzień 1997 r.".
Na drugiej tablicy, wykonanej także z kawałka białego marmuru, zamieszono dedykację : "Bohaterowi Narodowemu Tadeuszowi Kościuszce Straż Ogniowa w Drużbicach 1817-1917".
Kościół w Drużbicach zbudowany został w stylu neogotyckim latach 1897-1900, wg projektu architekta Kornelego Szrettera. Inny kościół wg jego projektu, oglądałem w Rzeczycy (WYCIECZKA Nr 200).
W ołtarzu głównym znajduje się obraz przedstawiający patrona parafii - św. Rocha.
Obraz ten bywa zasłaniany drugim obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej.
Na ścianach świątyni umieszczone są tablice epitafijne : "Pamięci Małżonków Rogalińskich Hipolita 1824, Ludwiki z Zakrzewskich 1830.  Stokowskich Kazimierza 1841, Franciszki z Rogalińskich 1853 r. i wnuka Zygmunta Stokowskiego 1874, w 30-tym roku życia. Spokój wieczny racz im dać Panie".
"Ś.P. Leon Mościcki żył lat 35 † d. 16 stycznia 1882 Spokój Jego Cieniom. Za duszę Michała i Ewy Zdrowaś Marya".
"Ś.P. Bronisławowi Łuczyckiemu najlepszemu mężowi i ojcu. Ś.P. Władysławowi Bykowskiemu. Pokój Ich Duszom". Władysław Bykowski to właściciel dóbr Głupice.
"Ś.P. Antoni Bonawentura Rudzki żył lat 68 † 11 września 1865 r./ Ś.P. Maria z Lenczowskich Rudzka żyła lat 90 † 24 stycznia 1901 r./ ŚP. Jadwiga z Kamińskich I voto Lenczowska, II voto Dembowska żyła lat 97 † 16 października 1875 r.".
Ołtarz prawy boczny z obrazem Matki Boskiej Nieustającej Pomocy.
Zabytkowa, drewniana chrzcielnica z drugiej połowy XIX wieku.
Ołtarz boczny lewy z obrazem Najświętszego Serca Pana Jezusa.
Ambona i stacje drogi krzyżowej, które podobnie jak całe wyposażenie kościoła, wykonane jest z modrzewiowego drzewa.
Chór kościoła w Drużbicach, na którym znajdują się organy 15-głosowe.
Kościół w Drużbicach konsekrowany został w dniu 20 VIII 1905 roku, przez bpa włocławskiego Stanisława Zdzitowieckiego.
Na placu przykościelnym stoi murowana dzwonnica z dwoma dzwonami.
Obok niej zachowały się zabytkowe nagrobki z dawnego cmentarza przykościelnego.
Tu spoczywa "Ś.P. Teofil Stokowski, żył lat 68, zakończył  życie d. 3 lutego 1888 r. Pokój jego duszy. Cześć pamięci".
"Tu spoczywają zwłoki Ś.P. Mari z Lenczowskich Rudzkiej, ur. 1810, zm. 1901 r. Prosi o westchnienie do Boga".
Metalowa tabliczka nagrobna, z nieczytelnymi napisami dot. członka rodziny Stokowskich.
Teren wokół kościoła ogrodzony jest ceglanym murem, przy którym ustawiony jest marmurowy ołtarz.
Dostawiona jest do niego wielka tablica ze znakiem krzyża i napisem "W tym miejscu jest najstarszy cmentarz w Drużbicach XV w. - 1812 r. Niech przebywają z Bogiem na wieki. Proszą o modlitwę".
We wschodniej części placu przykościelnego, ustawiony jest żelazny krzyż i kapliczka grota.
W jej środkowej części znajduje się popiersie z wizerunkiem Jana Pawła II. Przed ołtarzem stoi tablica w kształcie serca, ze znakiem krzyża i napisem "Nie lękajcie się. Otwórzcie drzwi Chrystusowi". To słowa homilii podczas Mszy Świętej inaugurującej pontyfikat Papieża-Polaka, wygłoszone na Placu św. Piotra, 22 października 1978 roku.
Do krzyża przytwierdzona jest tablica z napisem "Szukałem was a wy przyszliście do mnie". Są to słowa, które Jan Paweł II 2 kwietnia 2005 roku wypowiedział na Placu Świętego Piotra w Rzymie, do zebranych tam młodych i wszystkich ludzi, których szukał przez całe lata swojego pontyfikatu.
Pierwotnie w Drużbicach stał kościół pod wezwaniem św. Marcina, który powstał z fundacji rodziny Drużbickich w XIV wieku. W roku 1765 kościół ten uległ zniszczeniu.
W 1768 roku świątynię rozebrano, a na jej miejscu wzniesiono nowy, również drewniany, kosztem właściciela Drużbic Jana Kobierzyckiego, podstolego sieradzkiego.
Kościół ten spłonął w roku 1886. Nowy, murowany, wybudowany został w latach 1889-1897 za czasów proboszcza ks. Michała Ziarniewicza. Nastąpiła wtedy, dziś nie do końca jasna, zmiana patrona parafii na św. Rocha. Ostatnie prace zakończono w 1900 roku. Podczas II wojny światowej kościół został użyty przez okupanta jako skład zboża, a w plebanii urządzono posterunek żandarmerii niemieckiej.
Po zwiedzeniu kościoła wracam do rozjazdu z drogą do wsi Rożniatowice.

Znajduje się tam stary cmentarz parafialny w Drużbicach. Wejścia na jego teren, strzeże brama wykonana z kutego żelaza.
Po wejściu na centralną aleję, zaraz po lewej stronie, znajduje się zbiorowa mogiła żołnierzy Wojska Polskiego. W dolnej części pomnika umieszczona jest tablica z napisem "W 63 rocznicę wybuchu II wojny światowej wszystkim poległym w obronie Ojczyzny niech spoczywają w Bogu. Cześć Ich Pamięci. Składają hołd Parafianie Drużbic, Urząd Gminy, Społeczeństwo Gminy Drużbice, Rada i Zarząd Gminy Drużbice".
Na mogile ustawiony jest obelisk z trzema wmurowanymi tablicami. Na górnej znajduje się krzyż, godło Polski oraz napis "Cześć żołnierzom poległym w walce z hitleryzmem" oraz informacja o fundatorze (Koło Gospodyń w Drużbicach). Środkowa tablica zawiera informację o miejscu przechowywania ewidencji pochowanych żołnierzy Wojska Polskiego. Pochowanych tu jest mi.in. trzech lotników 212 eskadry bombowej : por. Bykowski, kpr. Zimmermann i kpr. Gargol.
4 września 1939 roku lotnicy ci wystartowali na bombardowanie niemieckich kolumn pancernych na szosie Radomsko-Kamieńsk. Jeszcze przed wykonaniem zadania, w drodze do celu, ok. godz. 13.00 zostali zestrzeleni przez niemieckiego myśliwca. Ich samolot P.Z.L. 37B "Łoś" rozbił się koło wsi Patok w pobliżu Drużbic. Z załogi uratował się tylko pilot kpr. Kazimierz Kaczmarek, który zdołał wyskoczyć na spadochronie.
Poza lotnikami w grobie spoczywają także trzej żołnierze polskiej armii : kpr. Stanisław Jędrych (zginął w nieznanych okolicznościach 4 września 1939 r.), szer. Apoloniusz Słodkiewicz (poległ w walce z oddziałem UPA w 1946 r.) oraz kpr. Ignacy Jędrzejek z 41 batalionu saperów 14 Dywizji Piechoty (poległy 23 maja 1947 r. podczas powojennej akcji rozminowywania niewybuchów).
Wszystkie opisy dot. mogiły polskich żołnierzy, pochodzą ze strony "Polskie siły powietrzne w II wojnie światowej".
Mr SCOTT rusza na penetrację drużbińskiej nekropolii, wypatrując ciekawych mogił, zabytkowych pomników i miejsc spoczynku osób zasłużonych dla miejscowej społeczności. Tu spoczywa "Zygmunt Majchrzak, ur. 10.9.1932 zginął śmiercią tragiczną dn. 1.10.1955 Jedn. wojsk. D. J. 2065 w Słupsku. Cześć jego pamięci". Do pomnika przytwierdzona jest porcelanowa fotografia, przedstawiająca młodego mężczyzną w mundurze Wojska Polskiego.
Pomnik na grobie Franciszka Janczyka, to krzyż wykonany z kamienia lastryko, na którym umieszczono medalion z wizerunkiem Chrystusa Ukrzyżowanego.
Na krzyżu znajduje się napis : "Tu spoczywa w Bogu nasz najukochańszy syn i brat ś.p. Franciszek Janczyk żył lat 35, zm. 4.4.1938 r. Zgasłeś nam synu i bracie kochany, smutno nam żyć bez ciebie. Nie wrócisz Ty do nas, lecz my do Ciebie. Pokój Jego duszy".
Nad inskrypcją przymocowana jest porcelanowa fotografia zmarłego, która przedstawia młodego mężczyznę odzianego w surdut, biała koszulę i krawat. Mr SCOTT nie mógł od niej oczu oderwać...
Powojenny nagrobek członków rodziny Borowskich, wykonany z kamienia lastryko. Spoczywa tutaj m.in. Franciszek Borowski, który żył lat 38 i zmarł 8 lipca 1952 roku.
Do pomnika przymocowana jest owalna fotografia, przedstawiająca młodego mężczyznę w mundurze Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej, który trzyma w lewej dłoni szablę ułańską.
Tutaj pochowany został "Ś.P. ks. Stanisław Mazur, Prob. Par. Drużbice * 22.05.1910, + 1.02.1967 Wdzięczni Parafianie Drużbic".
Pod tą płytą z czarnego marmuru, spoczywa ksiądz Jan Gajda, długoletni Dziekan i Proboszcz w Diecezji Włocławskiej (*12.IV.1905, † 17.X.1974 R.I.P.).
W płd-zach. części nekropolii, znajduje się stara, murowana kaplica cmentarna.
Cmentarz położony jest na terenie płaskim, na planie zbliżonym do prostokąta, z alejką na osi bramy dzielącą cmentarz na dwie części. Zdecydowanie przeważają bezstylowe nagrobki współczesne, wykonane z kamienia lastryko.
Pośród z nich daje się wypatrzeć kilka pomników z jasnego piaskowca, które pochodzą z początków XX wieku. Są jednak mocno zniszczone i trudno odczytać umieszczone na nich napisy. Tu spoczywa Maria z Maciejewskich Ciesielska, która żyła lat 72 i zmarła 27 lutego 1908 roku.
Pomnik na grobie Jana i Marii Rajkiewiczów, stylizowany na konar obciętego konara drzewa.
W jego dolnej części znajduje się zniszczona tablica epitafijna z dedykacją "Drogim Rodzicom".
Tutaj pochowana została Petronela Zwierzchowska, która zmarła 9 czerwca 1928 roku.
Pomnik z jasnego piaskowca z ułamanym krzyżem, na grobie Piotra Młodzika (żył lat 56 i zmarł 26 marca 1908 roku).
Po zwiedzeniu cmentarza, Mr SCOTT postanawia zrobić sobie krótką przerwę. Czas na posiłek i uzupełnienie zapasów picia. Kupuję jak zwykle napój "Tymbark", a tam pod kapslem napis-pytanie "Warto było ?". 
No pewnie, że warto było tu przyjechać !!!
Nieopodal kościoła i sklepu, znajduje się budynek dawnej wikariatki (czyli dom dla księży wyznaczonych przez ordynariusza do pomocy proboszczowi w zarządzaniu parafią).
Wracam w okolice kościoła na którego tyłach, na wprost prezbiterium, ustawiona jest figura Serce Gorejące Jezusa Chrystusa.
Po drugiej stronie drogi, stoi parterowy budynek dawnego urzędu pocztowego.
Dojeżdżam do skrzyżowania z drogą wojewódzką nr 485 i przejeżdżam na jej drugą stronę.
We wschodniej części wsi znajduje się budynek Urzędu Gminy w Drużbicach. Gmina zajmuje powierzchnię 114 km² i liczy około 5 tys. mieszkańców. Na gminę składa się 61 miejscowości skupionych w 31 sołectwach.
Przy drodze prowadzącej do wsi Kobyłki, znajdują się zabudowania Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska.
Obok obiektów gminnych przebiega krótka ulica, prowadząca do północnego kwartału Drużbic. W tym budynku z czerwonej cegły, mieściła się kiedyś szkoła powszechna.
Naprzeciwko znajduje się kompleks nowych zabudowań Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Drużbicach.
Przy tej samej ulicy mieści się remiza Ochotniczej Straży Pożarnej w Drużbicach.
Przy DW nr 485 w południowej strefie wsi, znajduje się świetlica wiejska w Drużbicach.
Przejazd po DW 485, to ostatni akcent zwiedzania Drużbic. 
Ruszam w drogę powrotną do Łodzi, kierując się na północ. Z Drużbic wjeżdżam do wsi Drużbice Kolonia.
Na poboczu stoi tablica informacyjna z której wynika, że do Wadlewa mam tylko 5 km, natomiast do Pabianic 23 km. Czyli nie jest to wcale tak daleko.
Po chwili docieram do mostu na rzece Grabia.
Rzeka płynie tu wąskim korytem, pośród zielonych łąk i pól uprawnych.
W kierunku zachodnim, przedziera się przez niewielkie skupiska drzew i krzewów.
Zaliczam łatwy podjazd w kierunku zakola drogi we wsi Gręboszów, przy którym ustawiona jest kapliczka z burgundowej cegły.
Z tablicy przytwierdzonej do jej dolnej części dowiaduję się, że jest to "Kapliczka wybudowana przez Zarząd Dróg Wojewódzkich w Łodzi przy współpracy Ks. Kan. Czesława Janeczka w 2001 r.".

Śmigam dalej po DW nr 485, szybko docierając do wsi Wadlew. Przy skrzyżowaniu z dawną drogą krajową nr 12, znajduje się kościół p.w. św. Floriana.
Skrzyżowanie tych dróg to rondo im. księdza Jarosława Burskiego, który zginął tragicznie w wypadku motocyklowym w 2011 roku. Ksiądz Burski przez kilka lat walczył o wybudowanie w Wadlewie bezpiecznego skrzyżowania, które powstało wreszcie w 2010 roku.
Wyjeżdżam z Wadlewa, pedałując z górki w dolinę rzeki Mała Widawka.

Mała Widawka to niewielka rzeczka, która jest dopływem Grabi. Na zdjęciu widok w kierunku wschodu.
Rzeka bierze swój początek w okolicach wsi Gutów Mały i wpada do Grabi w rejonie osady Chynów.
Po prawej stronie szosy, z wód rzeki utworzony został malowniczy staw.
A oto widok na most i DW nr 485 w stronę Wadlewa.
Drałuję dalej przez zielony las w okolicach wsi Świerczyna. To już terytorium gminy Dłutów.
Wyjeżdżając z lasu, Mr SCOTT zauważa stojącą na poboczu drogi ogromną maszynę firmy "Timberjack", która służy do wykonywania prac leśnych.
Zwiększam tempo jazdy i wykorzystując spore nachylenie terenu, z impetem dojeżdżam do Dłutowa - zobacz WYCIECZKA Nr 62.
Patrząc na północ od tablicy wjazdowej, są bardzo dobrze widoczne BAZY OBCYCH, które stoją przy DW nr 485 we wsi  Budy Dłutowskie. 
"ONI są wszędzie" !!! 👽 Wrzeszczy pobudzony Mr SCOTT.


Zaliczam rewelacyjny zjazd do skrzyżowania przy obiektach szkolnych i skręcam na wschód w ul. Główną. Wyjeżdżam z Dłutową kierując się w stronę wsi Tążewy. Po lewej stronie szosy, widoczne są dwie BAZY OBCYCH, które stoją na polu we wsi Leszczyny Duże.
Pomykam doskonałą drogą na trasie Tążewy-Dłutów.
Odcinek Dłutów-Górki Duże to znakomita trasa rowerowa, która przebiega po lekko pofałdowanym terenie. Dookoła rozciągają się zielone pola uprawne i niewielkie skupiska leśne. Droga jest równa i wygodna. Jedzie się bardzo szybko i bezpiecznie, bo ruch samochodowy jest na niej znikomy.




Następy etap na trasie Górki Małe - Tuszynek Majoracki - Tuszyn, także jest bardzo atrakcyjny. Droga cały czas prowadzi z górki i bardzo szybko docieram do centrum miasta. Przy ul. Łowickiej 1 znajduje się kościół parafialny p.w. Świętego Witalisa Męczennika.
Zaglądam na moment do wnętrza świątyni, gdzie przez przeszklone drzwi widać dobrze ołtarz główny z obrazem Matki Boskiej zwanej Tuszyńską.

Spod kościoła kieruję się w ul. Brzezińską i śmigam z górki przez Kępicę do wsi Modlica. Zaliczam krótki postój na wiadukcie nad nieczynnym odcinkiem trasy S-8. Pozdrowienia dla wszystkich odwiedzających bloga Mr SCOTT'a.
Z wiaduktu mamy ładny widok na panoramę Łodzi, z kominami EC-4 i szpitalem przy ul. Czechosłowackiej.

Dalsza część trasy, to przejazd przez wsie Kalinko i Kalino do drogi wojewódzkiej nr 714. Potem jadę cały czas prosto, do mostu na rzece Ner, który znajduje się pomiędzy osadami Tadzin i Stefanów.
Źródła Neru znajdują się w pobliżu łódzkich Mileszek. Zaraz potem Ner opuszcza granice miasta by wrócić w okolicach ul. Zastawnej i utworzyć popularne miejsce rekreacji - stawy Stefańskiego.
Podmokle łąki nadnerzańskie stanowią znakomity teren do lęgów ptactwa wodnego i ostaje dla migrujących ptaków. Widok na rzekę w stronę północy.
Następnie dojeżdżam przez wieś Stefanów do Łodzi. Poruszam się po ul. św. Rafała Kalinowskiego na Wiskitnie.

Wjeżdżam do miasta ulicami Kolumny i Tomaszowską, do wiaduktu przy ul. Dąbrowskiego. Z jego poziomu widać świetnie osiedle mieszkaniowe Widzew-Wschód oraz bocznicę kolejową Łódź Dąbrowa Przemysłowa. Stacja powstała w latach siedemdziesiątych XX wieku, na potrzeby elektrociepłowni EC-4.
Pod wiaduktem przebiega torowisko łódzkiej kolei obwodowej, gdzie znajduje się przystanek osobowy Łódź Dąbrowa.
Przystanek zbudowano w 2013 roku w związku z realizacją projektu Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej. Mr SCOTT odwiedził to miejsce na początku WYCIECZKI Nr 230.

Zjeżdżam z wiaduktu po szerokiej ul. Dąbrowskiego, docierając do skrzyżowania z ul. Podgórną.
Zatrzymuję się przed blokiem mieszkalnym przy ul. Dąbrowskiego 55/57. Na jego północnej ścianie, znajduje się mural pt. "Smerf".
Kolorowe malowidło przedstawiające Papę Smerfa oraz Gargamela i towarzyszącego mu kota Klakiera, czyli bohaterów filmu animowanego pt. "Smerfy", powstało na wieżowcu będącym własnością wspólnoty mieszkaniowej.
Bajkowe graffiti, sięgające mniej więcej do wysokości 2,5 metra, to sposób firmy administrującej budynkami na walkę z mazaniem po ścianach.
Odkąd mural pojawił się w tym miejscu, dla administracji skończyły się problemy z odwiecznym zamalowywaniem bazgrołów, które pozostawiali na murze "nieznani sprawcy". Ozdobienie w ten sposób szczytu budynku kosztuje ok. 500 – 600 zł i wykonuje go firma "Standard Studio".
Poruszam się dalej na zachód miasta, do Parku im. gen. Jarosława Dąbrowskiego, który rozciąga się pomiędzy ulicami Rzgowską, Dąbrowskiego, Podmiejską i Stanisława Jachowicza. Założono go w 1960 roku według projektu inż. K. Chrablewskiego.
We wschodniej części obok boiska sportowego, na gruzach starej fabryki usypano górkę saneczkową. Na południe od górki przy ul. S. Jachowicza, jesienią 2006 roku zbudowano "siłownię pod chmurką". Park zajmuje powierzchnię 6,5 ha.
Na terenie parku znajdują się obiekty sportowe Młodzieżowego Klubu Sportowego "Metalowiec" Łódź.
Klub powstał w 1953 roku i prowadzi obecnie sekcje piłki nożnej, biegu na orientację i triathlonu.
W bezpośrednim sąsiedztwie obiektów "Metalowca", znajduje się nowoczesny kompleks sportowy, posiadający wielofunkcyjne boiska do gry w piłkę nożną, koszykówkę, siatkówkę i tenisa ziemnego.
Kompleks sportowy wybudowany został w 2012 roku w ramach rządowo-samorządowego programu "Moje boisko - Orlik 2012".
Na ścianie obiektu socjalnego (szatnie, prysznice), zawieszona jest tablica informacyjna z logo tego projektu oraz regulamin korzystania z boisk.
Na boiskach spory ruch ! Młodzież gra w piłkę nożną, spędzając aktywnie swój wolny czas.
Tuż przy Parku im. gen. J. Dąbrowskiego, ok. 100 m na południe od niego, znajduje się niewielki Park przy ul. Leczniczej i apartamentowiec "Arboretum". Odwiedziłem to miejsce na początku WYCIECZKI Nr 139.
W parku im. gen. J. Dąbrowskiego brakuje egzotycznych i rzadkich gatunków występujących w innych łódzkich parkach. Dominują za to głównie lipy, dęby, topole, brzozy, jarzębiny, robinie.
Ale rosną tu także piękne krzewy ! Mr SCOTT od razu przytulił się do zjawiskowej odmiany Tawuła van Houtte'a. Jest to wyjątkowej urody rozłożysty, wytrzymały i mrozoodporny krzew, który na przełomie maja i czerwca cały pokrywa się białymi kwiatami.
Z parku wracam na ul. Dąbrowskiego, po której przebiega dwutorowa linia tramwajowa na osiedle mieszkaniowe Dąbrowa.
Nad całą okolicą góruje wieżowiec łódzkiego Urzędu Statystycznego (ul. Suwalska 29).
Dojeżdżam do skrzyżowania ul. Dąbrowskiego z ul. Rzgowską 26/28. To teren dawnej fabryka Braci Stolarow, po której pozostało już tylko wspomnienie. Rozpoczął się właśnie proces jej stopniowego wyburzania. Ma w tym miejscu powstać odzieżowy outlet. Fabryka powstała w drugiej połowie XIX wieku z inicjatywy niemieckiego przedsiębiorcy Ludwika Hüffera. Okres największej świetności zakładów związany był jednak z osobą Włodzimierza Stolarowa. Moskiewski kupiec odkupił zadłużony zakład za 65 tysięcy rubli i zainwestował w jego rozbudowę. Na początku XX wieku, w szczytowym okresie rozwoju, fabryka dysponowała 5,5 ha terenu i obsługiwała wszystkie etapy produkcji bawełny.
Pozostając w fabrykanckim klimacie, przenoszę się na ul. Piotrkowską. Za skrzyżowaniem z ul. Przybyszewskiego, na posesji o numerze 296 znajduje się pięknie zachowany dworek Ludwika Geyera.
Tuż obok możemy podziwiać "Białą fabrykę", czyli zespół klasycystycznych budynków fabrycznych, jeden z najstarszych w Polsce zabytków przemysłowej architektury. Został zbudowany w latach 1835–1839 właśnie przez Ludwika Geyera.
Na zakończenie dalekiej wyprawy do Kociszewa, Głupic i Drużbic, dojeżdżam jeszcze do skrzyżowania ulicy Piotrkowskiej z al. Piłsudskiego. Trwają tam intensywne prace przy przebudowie trasy W-Z i wyburzane jest właśnie przejście podziemne. 
Mówię Wam ludzie, że w Łodzi cały czas coś się dzieję i jest ruch w interesie tak wielki, że co niektórzy już głupieją ! Ciągle marudzą, że za dużo tych remontów, rozkopanych ulic, że wszystko robi się na raz...
Mr
SCOTT jednak uspokaja i tłumaczy malkontentom : to miasto żyje i cały czas pracuje się tu nad tym, by było ładniej, wygodniej dla wszystkich ! 
Z całym szacunkiem, ale czy to rozumiesz "głupcze" ? 

2 komentarze:

  1. Fajnie, że zdążyłeś zobaczyć Dwór w Głupicach, ponieważ jakoś w tym roku został wyburzony..

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście wielka szkoda, ale jego los był już dawno przesądzony... :( Dziękuję za informację !

    OdpowiedzUsuń